Pierwszy w Poznaniu Punkt Profilaktyki Intymnej

Poznań: od poniedziałku zacznie działać gabinet ginekologiczny czynny całą dobę. Kto może skorzystać z bezpłatnych konsultacji i jak się zarejestrować?

Pierwszy w Poznaniu Punkt Profilaktyki Intymnej działać będzie przy ul. Święty Marcin 58/64.

Pomysł został zaanonsowany przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka.Prezydent twierdzi, że taka pomoc jest potrzebna kobietom. Ta potrzeba stała się jeszcze bardziej aktualna po wprowadzeniu przez rządzących recept na antykoncepcję awaryjną – czyli tzw. pigułkę “dzień po”.

Po przeprowadzonych analizach dostępności do usług ginekologicznych oraz zdrowotnych z zakresu profilaktyki intymnej podjęta została decyzja o utworzeniu Punktu Profilaktyki Intymnej. Placówka będzie dostępna dla wszystkich mieszkańców Poznania – w tym również osób niezamożnych i nieubezpieczonych. Z usług dostępnych bezpłatnie w gabinecie będą mogły korzystać osoby, które ukończyły 18 rok życia oraz osoby niepełnoletnie, pozostające pod opieką rodzica lub opiekuna prawnego i mieszkające na terenie Poznania.

Osoby, które chciałyby skorzystać z konsultacji muszą się wcześniej zarejestrować – będzie to możliwe od poniedziałku od godziny 22:00.. Można to zrobić dzwoniąc pod nr el. 516 504 237 lub skorzystać z rejestracji on-line udostępnionej na stronie internetowej Fundacji Fanari, która realizuje projekt:  www.fanari.pl.

Punkt Profilaktyki Intymnej czynny przez 24 godziny na dobę powstał, by zapewnić mieszkańcom Poznania łatwy i szybkie dostępu do usług medycznych z zakresu ochrony i profilaktyki zdrowia dotyczącego intymnych stref życia. Oferowane przez Punkt bezpłatne konsultacje i poradnictwo pomogą rodzicom i opiekunom w zakresie edukacji dzieci  – zwłaszcza tej dotyczącej higieny i kontaktów seksualnych. Konsultacje pomogą również zwiększyć bezpieczeństwo stosowania środków farmakologicznych dostępnych na receptę – informuje Hanna Surma, rzecznik prezydenta Poznania i UMP.

Na początek w Punkcie zatrudnionych będzie 7 lekarzy, którzy będą dyżurować zgodnie z opracowywanym przez organizację grafikiem.

Via: ePoznań >>>

Wybory Kobiet 2018 – lista kandydatek do Rady Miasta Poznania

Kobiety do wyborów! W tegorocznych wyborach samorządowych do Rady Miasta Poznania zgłosiło udział 7 komitetów wyborczych w 6 okręgach. W zakładce “Wybory Kobiet” na naszym portalu prezentować będziemy kwestionariusz z 8 pytaniami dla kandydatek do Rady Miasta.

Publikujemy listę kandydatek do Rady Miasta Poznania (pełne listy kandydatów i kandydatek na stronie pkw.gov.pl >>>)

 

KKW PLATFORMA.NOWOCZESNA Koalicja Obywatelska

www.koalicjaobywatelska.pl

Okręg 1 – Katarzyna Kierzek-Koperska, Wiesława Danuta Urbańska, Marta Mazurek, Agnieszka Michalak-Pietkiewicz

Okręg 2 – Małgorzata Dudzic-Biskupska, Halina Kasprzak, Marta Fiałkowska

Okręg 3 – Monika Danelska, Anna Gębka-Suska, Aleksandra Friedrich

Okręg 4 – Agnieszka Lewandowska, Dominika Król, Alina Wieczorek-Kistowska

Okręg 5 – Anna Maria Wilczewska, Zuzanna Małdzińska, Marta Ciesielska

Okręg 6 – Maria Lisiecka-Pawełczak, Beata Karczewska-Krzemińska, Małgorzata Woźniak

 

KWW LEWICA

www.lewicabuduje.pl

Okręg 1 – Katarzyna Kretkowska, Maria Łazarz

Okręg 2 – Halina Owsianna, Hanna Zagulska, Anna Szymańska

Okręg 3 – Beata Urbańska, Marzena Cieloszyk, Magdalena Szumińska

Okręg 4 – Ewa Andrzejewska, Ewa Parzych

Okręg 5 – Agnieszka Ziółkowska, Grażyna Arasimowicz-Banaszak, Teresa Piasna

Okręg 6 – Anna Wachowska-Kucharska, Bożena Stradowska-Adamska, Elżbieta Skrzypczyńska

 

KW PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ

www.pispoznan.pl

Okręg 1 – Lidia Dudziak, Iwona Rajewicz-Szyba, Agnieszka Niemczewska

Okręg 2 – Dobrochna Jankowska, Aleksandra Smektała, Joanna Szczechowska

Okręg 3 – Sara Szynkowska vel Sęk, Iwona Chęcińska-Wiśniewska, Izabela Komar-Szulczyńska

Okręg 4 – Małgorzata Chądzyńska, Anna Magdalena Fabrowska, Monika Anna Dudziak, Beata Orlicka

Okręg 5 – Klaudia Strzelecka, Małgorzata Kozłowska, Marlena Adamczak, Jolanta Sompolińska

Okręg 6 – Ewa Jemielity, Ewa Gleba, Dorota Sitnik, Róża Banaś

 

KWW JAROSŁAWA PUCKA DOBRO MIASTA

www.dobromiasta.poznan.pl

Okręg 1 – Aleksandra Różycka, Hanna Jakubowska, Anna Chodorowska

Okręg 2 – Elżbieta Ławicka, Teresa Stadnik, Barbara Nowaczyk – Gajdzińska

Okręg 3 – Bożena Przewoźna, Bernadeta Wendrowicz, Elżbieta Wysocka, Alina Soczka

Okręg 4 – Maria Kapela, Hanna Szóstak, Aleksandra Kopniewska

Okręg 5 – Ewa Zawieja, Lidia Sufinowicz, Wioleta Karlińska, Katarzyna Gorzelańczyk

Okręg 6 – Joanna Frankiewicz, Ola Szydłowska, Aleksandra Pudło

 

KWW SPOŁECZNA KOALICJA „PRAWO DO MIASTA”

www.koalicjapdm.org/kandydaci-do-rady-miasta/

Okręg 1 – Dorota Bonk-Hammermeister (kandydatka na prezydentkę miasta), Aleksandra Sołtysiak-Łuczak, Dorota Łodziak, Magdalena Garczarczyk

Okręg 2 – Bożena Mikołajczak, Anna Szczęśniak, Krystyna Żuk-Bąkowska, Renata Boguszyńska-Baranek

Okręg 3 – Maria Sokolnicka-Guzek, Alicja Wilak, Karina Kozanecka-Łabędzka, Kornelia Piotrowska, Bogumiła Hnatyk

Okręg 4 – Karolina Wróblewska, Katarzyna Cieślewicz-Galas, Agnieszka Andrzejewska

Okręg 5 – Kazimiera Matysiak, Małgorzata Krokowska-Paluszak, Barbara Jankowska, Ewa Stańska-Bugaj

Okręg 6 – Dominika Zenka-Podlaszewska, Eleonora Mikołajczyk-Winiarska, Grażyna Dudzińska, Maria Najewska

 

KWW Kukiz’15

www.kukiz15poznan.pl

Okręg 2 – Magdalena Nowak, Nina Wicińska, Karolina Biernat

Okręg 3 – Dominika Bogucka, Joanna Lechocińska, Aleksandra Rohde,

Okręg 4 – Joanna Małgorzata Kuraszkiewicz, Dorota Popielarska, Barbara Ewa Bielawna

Okręg 5 – Sylwia Swis, Joanna Smagacz, Alicja Lisiecka

Okręg 6 – Halina Ostojska-Rubczak, Marta Górecka-Garczyńska, Karolina Bielawska

 

KWW POZNAŃ OD NOWA INICJATYWA SPOŁECZNA

Okręg 1 – Agnieszka Kuleczka, Elżbieta Preiss, Magdalena Brzeszczyńska

Okręg 2 – Arleta Matuszewska, Joanna Woś-Matuszewska, Kinga Marcinowska

Okręg 3 – Katarzyna Proniewicz, Jadwiga Fijałkowska, Julita-Bober-Kowalczyk

Okręg 4 – Anna Kopczyńska, Urszula Dajksler, Maria Jolanta Nowak

Okręg 5 – Wiesława Sokołowska, Ewa Kowalska, Anna Basałygo

Okręg 6 – Anna Kubiak, Joanna Garstka, Karolina Drop

 

Cytat na dobry TYdzień | Szarlota Pawel

7 września 2018 odeszła królowa polskiego komiksu – Szarlota Pawel. Jedna z niewielu, jeśli nie jedyn akobieta, zajmująca się komiksem już od lat 70. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 20 września 2018 roku. Wielu myślało, że komiksy o Piekielnym Kubusiu, o Jonce, Jonku i Kleksie tworzył mężczyzna – ale za pseudonimem kryje się Eugenia Joanna Pawel-Kroll (ur. 4.11.1947, zm. 7.09.2018).

Szarlota Pawel była autorką (scenariusz i rysunek) serii komiksów o Jonku, Jonce i Kleksie, którym zadebiutowała w 1973 na łamach dziennika „Świat Młodych” (jeszcze w wersji czarno-białej). Zajmowała się również ilustrowaniem książek i czasopism (głównie w „Świecie Młodych” oraz w „Uśmiechu Numeru”). Do najbardziej znanych komiksów z tego cyklu należą „Przygody Jonki, Jonka i Kleksa”, „Smocze jajo”, „Złoto Alaski”, „Porwanie księżniczki” czy „Pióro kontra flamaster”. W latach 80. wydano także cykl komiksów utrzymanych w klimacie „Alternatyw 4” o zmaganiach Kubusia Piekielnego i jego rodziny z PRL-owskim budownictwem. Pawel rysowała w czasach PRL, jednak nie zajmowała politycznego stanowiska.

Ukończyła studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w 1974. W zakresie rysowania komiksu jej nauczycielem był Henryk Jerzy Chmielewski – Papcio Chmiel – autor komiksów o Tytusie, Romku i A’Tomku. A spotkała go przypadkiem, szarpanina w windzie (poszło o rysunki, których nie chciała pokazać) stała się początkiem ich wieloletniej przyjaźni i współpracy.

Pawel – twórczyni pełna humoru, potrafiąca obrócić w żart nawet trudne sytuacje. Jej ojciec, lekarz weterynarz, miał ogromne poczucie humoru, które po nim odziedziczyła. Nauczył też córkę czytać – już w wieku 5 lat. Później przeczytała całą domową bibliotekę. Ojciec żałował, że nie była chłopcem – otrzymała od niego chłopięce “wychowanie” – od wspianania się na drzewa po naprawę silnika.

Rysowała też komiksy erotyczne z Kleksem w roli głównej – rysowała je prywatnie, dla męża, dziś znajdują się w jej toruńskim fan clubie. A męża poznała przez ogłoszenie matrymonialne agencji „Syrenka”. Kolejny mąż również z ogłoszenia, tylko już wirtualnego portalu randkowego – sympatia.pl.

Z powodu błędu lekarza dostała wylewu i nigdy nie odzyskała sprawności. Ostatnie 10 lat spędziła w domu opieki – co bardzo przeżywała.

Napisała mini-powieść autobiograficzną „W stronę lata” – o rodzinie z Kresów, ludziach, których już nie ma a których połączyło lato nad jeziorem Wigry. Siebie opisuje w 2 osobach – jako siebie i jej alter ego – wymarzony przez ojca chłopiec.

W 2010 roku otrzymała odznaczenie Gloria Artis od ministra kultury, co skwitowała: „Ano dostałam. Do dziś jeszcze łkam ze wzruszenia.“ (wywiad )

http://szarlotapawel.pl

Polecamy wywiad Olgi Wiechnik z Szarlotą Pawel (2017) w Wysokich Obcasach >>> 

Wydawnictwo Egmont >>>

 

 

 

“Kobiety. Solidarność i polityka” – fotorelacja z konferencji

18 września uczestniczyłam, z ramienia ONEPOznan, w konferencji, która okazała się projekcją filmu połączoną z dyskusją panelową, w poznańskiej Estradzie. Wydarzenie zorganizowało biuro poselskie dr. Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, która jako posłanka do Parlamentu Europejskiego bardzo aktywnie promuje tematykę równościową w swoich działaniach. Zresztą zasiada w dwóch komisjach: Prawa Kobiet Równouprawnienia (FEMM) oraz Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL).

Otwierając konferencję pt. “Kobiety. Solidarność i polityka” pani posłanka odniosła się do dwóch rocznic – stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz stulecia uzyskania przez Polki praw wyborczych. Zaznaczyła przy tym, że warto przypominać nie tylko historię ruchów emancypacyjnych, ale zadawać pytania o to dlaczego kobiety, które zmieniają historię świata, tak często znikają z jej kart (jednocześnie zaprosiła zgromadzonych na kolejne spotkanie,  tym razem z kobietami sportu – 29 października).

To samo pytanie postawili sobie Marta Dzido oraz Piotr Śliwowski, autorzy filmu dokumentalnego z 2014 r. pt. “Solidarność według kobiet”, który miałam przyjemność obejrzeć wraz z pozostałymi gośćmi na widowni (salę w 95% wypełniały kobiety), zanim zaczęła się druga część wydarzenia.

W przerwie, po prezentacji filmu toczyły się ożywione dyskusje, wiele osób widziało produkcję Marty Dzido po raz pierwszy (w tym pisząca te słowa) i zaiste – robi ona wrażenie. Wystarczy wymienić nazwiska wybranych kobiet, które pojawiają się w tym obrazie, a które miały znaczący wpływ na to jak kształtowała się historia w tamtym czasie, aby zobaczyć, że nie są to dwie czy trzy osamotnione wojowniczki:  Barbara Labuda, Anna Dodziuk, Jadwiga Staniszkis, Anna Walentynowicz, Maryla Płońska, Ewa Zydorek, Ludwika Wujec, Zofia Romaszewska, Ewa Milewicz, Anka Kowalska, Joanna Duda-Gwiazda, Alina Pieńkowska, Henryka Krzywonos, Ewa Ossowska, Bożena Rybicka, Joanna Wojciechowicz, Elżbieta Potryku, Joanna Szczęsna, Helena Łuczywo, Iwona Plata, Ewa Kubasiewicz, Krystyna Sprusińska, Ewa Tomaszewska, Jadwiga Chmielowska i wiele innych….

 

Tym bardziej ucieszyłam się znalazłszy, już po przyjściu do domu, egzemplarz pierwszego wydania książki amerykańskiej dziennikarki, Shany Penn z 2003 r. (z autografem!) pt. “Podziemie kobiet”,  która była jedną z rozmówczyń autorów filmu i która sama przeprowadziła dziesiątki rozmów z działaczkami opozycji i “Solidarności” na etapie zbierania materiałów do swojej pracy.

W przedmowie do wyżej wspomnianej książki, prof. Maria Janion pisze: “Okazało się, że punkt widzenia, uwzględniający kulturowo rozumianą płeć i zakorzeniony w mentalności podział ról na męskie i żeńskie, pozwala na zrozumienie rozmaitych zachowań społecznych, również w konspiracji. Od podejrzenia, że macho jest nie tylko państwo lecz i społeczeństwo, prowadzi droga do gorzkiego stwierdzenia Barbary Labudy: Polska bardzo wiele zawdzięcza kobietom. Masę zrobiły, ale jakoś nie znalazło się dla nich miejsce w tej pięknej historii, opowieści o walce o niepodległość”.

Oczywiście mogłam się spodziewać, że podczas całego wieczoru nie zabraknie Wielkopolanek, które w swojej pracy naukowej zajmują się tematami równości płci (jak prof. Grażyna Gajewska czy dr Iwona Chmura-Rutkowska z UAM) lub których pasją stało się organizowanie, promowanie i wdrażanie w czyn feministycznych idei, o które walczyły nasze babki (jak pełnomocniczki Kongresu Kobiet w Poznaniu – Violetta Ratajczak i Elżbieta Grodzka, czy Joanna Jaśkowiak, która w jesiennych wyborach samorządowych powalczy o mandat radnej do sejmiku województwa wielkopolskiego).

Na zdjęciu (od lewej): Elżbieta Grodzka, Iwona Chmura-Rutkowska, Grażyna Gajewska, Joanna Jaśkowiak, Violetta Ratajczak.

Druga część spotkania poświęcona była dyskusjom z zaproszonymi gośćmi oraz pytaniom od publiczności. Niestety, w ostatnim momencie odwołała swój przyjazd (ze względów rodzinnych) Marta Dzido, dlatego prowadząca spotkanie Nina Nowakowska, słynna poznańska dziennikarka, swego czasu opozycyjna aktywistka, poprosiła swoich rozmówców o szczerą ocenę obejrzanego właśnie obrazu.

Na zdjęciu (od lewej): Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Bożena Szydłowska, Nina Nowakowska, Henryka Krzywonos-Strycharska, Rafał Grupiński.

Pierwsza z gościń, legendarna tramwajarka “Solidarności”, Henryka Krzywonos-Strycharska wydawała się mieć raczej krytyczny stosunek do filmu, jeśli chodzi o prawdę historyczną konkretnych wydarzeń lat 80. i roli poszczególnych kobiet w tych wydarzeniach, pominięcie niektórych wypowiedzi (w tym wycięcie scen z jej udziałem) oraz długości obrazu. Z tego ostatniego względu zaleciła spore skrócenie go, jeśli miałby zostać prezentowany w szkołach.

Z kolei posłanka Bożena Szydłowska przypomniała własną działalność w Poznaniu na początku lat 80. i to jak rozwoziła z mężem ulotki swoją Skodą 105, nie zdając sobie wtedy sprawy jak niebezpieczna była to działalność.

Również sama prowadząca spotkanie wspomniała, że gdy zaczął się strajk w Stoczni, najpierw dotarły do niej nazwiska kobiet, Lech Wałęsa zaś pojawił się w relacjach dopiero później. A jednak to sylwetki tych kobiet wyblakły na kartach historii.

Poseł Rafał Grupiński wskazał kilka czynników odpowiedzialnych za ówczesny stan rzeczy – większą chęć przywództwa i władzy u mężczyzn, “gumkowanie” kobiet w narracjach historycznych oraz tradycyjny podział ról w gospodarstwach domowych tamtego czasu. Jednocześnie zapowiedział, zainspirowany obrazem, który zobaczył, że planuje przywrócić pamięć także o poznańskich bohaterkach “Solidarności” – w filmie Marty Dzido znalazła się bowiem tylko Ewa Zydorek jako przedstawicielka naszego regionu. Rafał Grupiński wspomniał, że taki film mógłby nakręcić Jacek Kubiak – znany poznański dziennikarz, dokumentalista, opozycjonista w PRL.

Podczas rozmowy z gośćmi nie zabrakło także elementów humorystycznych. Henryka Krzywonos-Strycharska opowiadała jak to u niej w domu swego czasu spało na podłodze  kilkunastu opozycjonistów, którzy na komendę Jacka Kuronia mieli się w nocy obracać na drugi bok, czy też wspominała jak walcząc z systemem inspirowała się z kolegami i koleżankami “Stawką większą niż życie” – podmiana torby z którą się przyszło na taką samą z konspiracyjną zawartością czy też inne zabiegi kamuflujące prawdziwe zamiary działających.

Wśród dyskutantów dość szybko pojawił się temat całkowitego rozpadu środowisk opozycyjnych na zwalczające się dzisiaj obozy polityczne. Dr Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podzieliła się refleksją, że z dzisiejszej perspektywy wydaje się oczywiste jak należało postąpić, które działania były słuszne wtedy. Jednak w latach 80. nie było to takie proste i tym większy jest jej podziw dla tych kobiet, które zatrzymały stoczniowców i zmusiły do kontynuowania strajku solidarnościowego, popierającego postulaty innych zakładów pracy Wybrzeża. I mimo, że w filmie padło zdanie dokumentalistki o tym, że dzisiaj młode kobiety nie dałyby się tak łatwo “wygumkować” z historii, gdyby dokonały podobnych czynów, dr. Kozłowska-Rajewicz niestety nie wierzy w to, gdyż mechanizmy powodujące nieobecność i wykluczenie kobiet z debaty publicznej, kart historii czy wpisywanie ich w stereotypowe role, są nadal równie silne co w 30 lat temu. Dzisiaj trudno szukać kobiet w zarządach, radach nadzorczych, w funkcjach CEO spółek itp.

I gdy Henryka Krzywonos-Strycharska zauważyła, że przecież kobiety “Solidarności” były szyjami, które kręciły męskimi głowami (może z wyjątkiem Lecha Wałęsy, którego “szyją” był Bogdan Borusewicz), Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zaprotestowała, argumentując, że upajanie się samą satysfakcją posiadania władzy nieformalnej zupełnie nie wzmacnia kobiet, że potrzebują one dokładnie takiego samego uznania jak mężczyźni. Bycie “szyją” odziera je z podmiotowości, odbiera możliwość posiadania poglądów politycznych. Historia oparta jest bowiem na legitymowanych przywódcach, na widocznych liderach, a nie na cichych siłaczkach.

Na pytanie Niny Nowakowskiej o to czy kobiety ponoszą większe koszty swoich obywatelskich działań, Rafał Grupiński wspomniał swoją ówczesną żonę, Ankę Grupińską, która nie obmyślała planów i nie skupiała się na działaniach organizacyjnych, tylko miała poczucie działania JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST. I na demonstracjach po prostu rzucała się z pięściami na atakujących zomowców, mając potrzebę całkowitego poświęcenia się sprawie. To różniło kobiety od nastawionych na większe kalkulacje mężczyzn. I dlatego tak ważne jest przywrócenie pamięci o polskich aktywistkach i bohaterkach.

W części przeznaczonej na pytania i komentarze publiczności, pierwsza zabrała głos prof. Grażyna Gajewska, literaturoznawczyni z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.


(fot. Elżbieta Grodzka)

Według prof. Gajewskiej celem filmu Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego nie było przekazanie prawdy historycznej w najmniejszym możliwym szczególe, a uwypuklenie mechanizmu wykluczania kobiet z procesów decyzyjnych oraz pokazanie jaką cenę współczesne kobiety muszą za niego płacić. Rolą państwa powinno być więc kompensowanie tych wielowiekowych zaniedbań – poprzez działania prawne, edukacyjne i skierowane na wzmocnienie kobiet, aby nauczyły się one nie czekać na zaproszenie do polityki, do podejmowania decyzji itp.

Z kolei dr. Iwona Chmura- Rutkowska, pedagożka i socjolożka, także związana z UAM, zwróciła uwagę na brak programów, które by przywracały bohaterki w podręcznikach szkolnych, na lekcjach historii czy wiedzy o społeczeństwie. A bez głębokich zmian w szkolnictwie młode dziewczyny, uczennice, nie będą nadal miały kobiecych wzorców w nauce czy w polityce, do których mogłyby odwoływać się w swoich działaniach, marzeniach czy planowaniu kariery.

Dr Kozłowska – Rajewicz podkreśliła w związku z tym wagę odpolitycznienia programów szkolnych, tak aby podejmowały temat wykluczenia i przywracały równowagę płci na kartach podręczników oraz w oficjalnej narracji (serdecznie polecamy wywiad z dr Agnieszką Janiak-Jasińską).

Po tym fascynującym spotkaniu mam tylko jedną, nieco smutną konstatację.

Dlaczego ciągle widuję na podobnych wydarzeniach te same twarze aktywistek 40 i 50 +, dlaczego tak niewiele na nich studentek, licealistek, dziewczyn, które będą zmieniać świat za 20 i 30 lat. Dlaczego o roli kobiet w historii dyskutują i przekonują prawie same kobiety?

Stulecie uzyskania praw wyborczych przez Polki pokazuje, że będąc od wieku już niezależnymi jednostkami, z pełnią praw, mogąc decydować i głosować, ciągle tak trudno nam pozwolić sobie samym na wydobycie swojego własnego głosu, a reguły społeczne wcale nie mają zamiaru nam w tym pomóc.

Relacja: Agata Grenda

Cytat na dobry TYdzień | Maria Rataj

Maria Rataj (ur. 6 lipca 1918 w Kaliszu, zm. 8 czerwca 1995 r. w Poznaniu), właściwie Marianna Rudowicz – polska pisarka, autorka wspomnień z przedwojennego Poznania pt. Zaułki grzecznego miasta.

Pochodziła z biednej polsko-niemieckiej rodziny. Miała młodszego brata Romana i starszą siostrę Stanisławę. Ojciec, Janusz, porzucił rodzinę we wczesnym okresie życia Marii. Matka prowadziła swobodny styl życia, więc córka musiała dość szybko zająć się utrzymaniem rodziny. Maria korzystała z pomocy różnych parafialnych organizacji charytatywnych. Po II wojnie światowej utrzymywała się z renty. Urodziła dwóch synów.

Na początku lat 50. Rataj rozpoczęła spisywanie wspomnień z okresu dwudziestolecia międzywojennego i okupacji niemieckiej w Poznaniu. Poprzez dziecięce anegdoty ukazała barwny obraz marginesu społecznego stolicy Wielkopolski. Dzięki pomocy eseisty i publicysty Aleksandra Rogalskiego dostała stypendium Związku Literatów Polskich (chociaż do samego związku nigdy nie została przyjęta, co uzasadniano zbyt niewielkim dorobkiem literackim). Tekst wspomnień autorka ukończyła w 1956 roku. Prozaik Zdzisław Romanowski zredagował go: dokonał skrótów i zmian stylistycznych, a niektóre fragmenty usunął, prawdopodobnie ze względów politycznych. Wspomnienia ukazały się drukiem w 1962 roku nakładem Wydawnictwa Poznańskiego. Książka okazała się bestsellerem – w ciągu czterech miesięcy sprzedano 10 tys. egzemplarzy. Prasa recenzowała Zaułki grzecznego miasta bardzo pozytywnie.

Maria Rataj jest także autorką nieopublikowanego zbioru opowiadań Bez parawanu. Została pochowana na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu.

W 2007 ukazało się nakładem wydawnictwa Kwartet wznowienie wspomnień Rataj, pod tytułem Grzeszne miasto. Tekst został zredagowany ponownie na podstawie rękopisów autorki, bez ingerencji Romanowskiego, ze znacznie zwiększoną ilością stron. (Wikipedia)

 

O Marii Rataj

  1. Maria Rataj (pol.). kolektywbibianny.wordpress.com. [dostęp 2017-06-13].
  2. Skocz do góry ↑Magdalena Bednarek: Poznań z perspektywy:: klasa i płeć społeczno-kulturowa jako kategorie kształtujące obraz miasta w pisarstwie wspomnieniowym (pol.). W: Półrocznik „Porównania” vol. XI ISSN 1733-165X [on-line]. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 11/2012. [dostęp 2017-03-12]. s. 217–231.
  3. Skocz do góry ↑Natalia Mazur: Dziewczyna z Wildy, przez którą nie można spać (pol.). Agora, 19 stycznia 2014. [dostęp 2017-03-12].

 


Grzeszne Miasto

Maria Rataj

“Poznań, to miasto przygarnęło mnie do siebie. Zależnie od kaprysu to gnało ulicami do utraty tchu, skręcając kiszki z głodu, to niby ostatni sadysta odsłaniało przed młodocianymi oczyma dzieje grzechu, jęk ciemnych zaułków, lub oczarowało blaskiem neonów i dobrobytu.
Nie tylko w mieście miałam rodzica, bo znalazłam prócz rodzonej, jeszcze drugą matkę, Wartę. Ukochałam ją ponad wszystko, a gdy okrutne miasto odbierało mi radość życia, gdy doprowadzało do rozpaczy, u niej znajdowałam zawsze ukojenie. To ona chłodziła swym zimnym dotykiem me rozpalone gorączką ciało, to ona przyjmowała gorzkie łzy bólu i rozpaczy i wreszcie ona otwarła mi oczy na piekło. Nad Wartą dumałam w ciemne, długie wieczory, zachwycając się pięknem, często nieludzkiego, miasta. Nad Wartą siedziałam skoro świt, by oglądać wyłaniające się miasto w złotych promieniach słońca, które mi wówczas słało uśmiechy odblaskiem tysiąca szyb i smukłych wież, by potem wrócić z powrotem i znów cierpieć lub radować się. Tak więc mając podwójnych rodziców, byłam jednak sierotą i w najcięższych chwilach życia zawsze samotną, zdaną tylko na siebie.”

Wydawnictwo: Kwartet | Rok wyd.: 2007 | ISBN: 9788360069608