Ewa Łowżył – 7 pytań o…

 


EWA ŁOWŻYŁ
Artystka fotografik, animatorka kultury,
aktywistka,
 laureatka tytułu Człowiek
Kultury w sezonie 2017 w Poznaniu,
laureatka nagrody Pracy Organicznej,
Pomysłodawczyni projektu KontenerART,
współinicjatorka projektu Chór Czarownic.
Realizatorka projektu „Plemiona”
dotyczącego trybalizacji społecznej
w Poznaniu, Warszawie i Rwandzie.
Współzałożycielka Fundacji Spotkanie
i Tworzenie.
  1. Czy Polka to wciąż “Matka Polka”? Jakie jesteśmy?

Większość kobiet jest rodzinna, lubiąca siebie w roli Matki Polki. Jednak trzeba to sobie powiedzieć szczerze, że nie ma jednorodnego obrazu kobiety w Polsce – jesteśmy różnorodne – odważne i bojaźliwe, otwarte i nieufne, przyjacielskie i zimne, tolerancyjne i zbyt krytyczne, wyzwolone i konserwatywne, intelektualistki i goniące za rozumem, piękne heroiny i różowe barbie, rozważne realistki i fundamentalistki, odważne bojowniczki i wiecznie strapione mamuśki, niezależne umysły i zniewolone dusze, idealistki i koniunkturalistki, lojalne siostry i strażniczki patriarchatu.

Inne są możliwości rozwoju kobiet w miastach, inne na wsi, styl życia kobiet z klasy średniej jest radykalnie różny o tych z klasy niższej. Podziały społeczne są wielkie i ciągle się pogłębiają.

  1. Jaka jest pozycja kobiet w dziedzinie, którą się Pani zawodowo zajmuje?

W Polsce artystek niewiele i zmarginalizowane, mocny kobiecy pion managerski, pracownice sztuki w typie: siłaczki, ‚kury zagonowe’ lub królowe managerki. W uczelni panuje system radykalnie patriarchalny rodem z XIX wieku, który kobietę kojarzy głównie jako muzę dla artystów – mężczyzn lub troskliwą opiekunkę. Kobiety o silnym wyrazie artystycznym są automatycznie zaganiane do ‚sztuki kobiecej’ co ma podkreślać ich niewielką siłę wpływu na mainstreamowe życie kulturalne.

  1. Co znaczy dla Pani pojęcie “feminizm”?

Prąd intelektualny poszerzający świadomość społeczną. Jako praktyczne narzędzie rozwoju społecznego jest szansą na wejście na nowy, wyższy etap harmonijnego rozwoju i skoku cywilizacyjnego. Świadomość feministyczna jest jak działanie czerwonej pigułki w matriksie – gdy raz dojrzysz system już nigdy nie oślepniesz ponownie.

  1. Gdzie, jako kobiety, jesteśmy 100 lat po uzyskaniu praw wyborczych?

Zbyt często w symbolicznej kuchni, krzątając się na zapleczu i kibicując ’naszym panom’.

  1. Poznanianka, którą Pani podziwia, to?

Godne podziwu były dla mnie tysiące kobiet, które stały w deszczu w październiku 2016 roku na pl.A.Mickiewicza.

  1. Ważne dla Pani miejsca w Poznaniu?

KontenerART – miejsce, które pozwoliło spotkać się ludziom, nauczyło otwartości i wyjęło trochę kija z czterech liter miasta. Chwaliszewo gdzie spalono pierwszą w Polsce kobietę oskarżoną o czasy.

  1. Jaką radę dałaby Pani o połowę młodszej sobie?

Odwaga, optymizm, wiara w siebie, mniej samokrytycyzmu i nie wsłuchiwanie się w ‚dobre rady’.