“Wypromuj się – w życiu, biznesie i pracy” – konferencja

Trwa jedenasta edycja Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości, który rozpoczął się 12. listopada. Wśród licznych, odbywających się z tej okazji w Poznaniu wydarzeń znalazła się konferencja Wypromuj się – w życiu, biznesie i pracy. 

Odbyła się ona 13 listopada, z inicjatywy członkiń Stowarzyszenia Business and Professional Women Posnania – Aleksandry Korneckiej, Agnieszki Surowik, Blanki Kordylewskiej oraz Hanny Koźlińskiej. Wydarzenie wsparła dr hab. Iwetta Andruszkiewicz z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, badaczka w dziedzinie nauk społecznych i ekonomicznych, koncentrująca się na kwestiach roli i praw kobiet w biznesie i nauce. To ona gościła prelegentki w auli WNPiD UAM, a także jako pierwsza zabrała głos.

Wyjaśniła idee Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości, wspomniała również o zbliżającym się Światowym Dniu Przedsiębiorczości Kobiet (19 listopada). Zaznaczyła, że w Polsce co trzecie przedsiębiorstwo prowadzone jest przez kobietę. Zakończyła hasłem, która miało przyświecać całemu spotkaniu: „Obudź w sobie przedsiębiorczego ducha”.

Następnie z widownią przywitała się współorganizatorka wydarzenia Agnieszka Surowik, prezydent Business and Professional Women (rozwiń nazwę). Opisała działalność stowarzyszenia, którego celem jest m.in. działanie na rzecz praw kobiet, wspomaganie ich rozwoju oraz przedsiębiorczości, jak również działalność społeczna i charytatywna.

Na wstępie prowadząca, dr hab. Andruszkiewicz, podkreśliła że choć pewnym punktem wyjścia była kwestia przedsiębiorczości kobiet, to prelekcje w tym samym stopniu dotyczą żeńskiej i męskiej części widowni. W związku z tym temat kobiet w biznesie nie był już ponownie poruszany, a szkoda. Uniwersytecka sala wypełniona była głównie studentkami i studentami wydziału, toteż treść przygotowanych przez mówczynie wystąpień była do nich dostosowana. Każdy referat trwał dwadzieścia minut i towarzyszyła mu obowiązkowa prezentacja wyświetlana na rzutniku. Być może to ta skondensowana forma wymusiła bardzo pragmatyczny profil wystąpień, które sprowadziły się do pewnego zbioru wskazówek i dobrych rad dla początkujących przedsiębiorczyń i przedsiębiorców.

Blanka Kordylewska – coach, trenerka biznesu, mediatorka, specjalistka od mentoringu i prawa pracy – jest HR Biznes Partnerem w Banku PKO SA. Doskonale zna rekrutacyjne realia, zatem jej prezentacja dotyczyła tego, jak przygotować świetne CV, które zamiast wylądować w koszu może nam zapewnić zatrudnienie w upragnionym miejscu.

Blanka Kordylewska

Jednocześnie prelegentka już na początku wystąpienia podkreśliła, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalne CV”. Kluczem do sukcesu jest uważne czytanie oferty pracy, bo w niej znajdziemy wszystko, czego oczekuje od nas potencjalny pracodawca. Blanka Kordylewska zachęcała, by uwzględnić w swoim curriculum sekcję „zainteresowania”, a także chwalić się osiągnięciami i w miarę możliwości podawać dane liczbowe. Jej sugestie dotyczyły nie tylko treści dokumentu, ale także jego formy (np. dobór odpowiedniej czcionki czy zapis we właściwym formacie).

Kolejna mówczyni, Hanna Koźlińska, prowadzi własne biuro rachunkowe OPTI. Tytuł jej prelekcji brzmiał: Bądź swoim szefem i zaprzyjaźnij się z księgową. W pierwszej części znalazły się odpowiedzi na pytanie, jak zostać w Polsce przedsiębiorcą i przedsiębiorczynią, a dokładniej wszelkie związane z tym procesem kwestie formalne, załatwiane w urzędach.

Hanna Koźlińska

Natomiast druga część jej wystąpienia poświęcona została roli, szerokim kompetencjom oraz specyfice pracy księgowej – niezwykle istotnej dla organizacji, Hanna Koźlińska zapoznała publiczność z zasadami współpracy, które powinny być przestrzegane w relacji szefostwa z księgową, aby tej ostatniej umożliwić sprawne działanie. Mnie natomiast nurtowało pytanie: czy istnieją jacyś księgowi? To chyba jeden z niewielu zawodów, gdzie automatycznie używa się nazwy w rodzaju żeńskim.

Agnieszka Surowik

Następnie za mikrofon ponownie chwyciła Agnieszka Surowik, tym razem aby wygłosić prelekcję zatytułowaną Jesteś swoją najlepszą marką. Prezeska BPW jest bowiem menadżerką oraz certyfikowaną trenerką biznesu, a także coachem. Od razu nawiązała kontakt z publiką, choć dobór anegdoty ilustrującej, czym jest marka, wydał mi się niezbyt trafiony. Żart ten ma dość długą internetową brodę, można go znaleźć na przykład TUTAJ. Czepiam się? No cóż, oceńcie same.

Agnieszka Surowik w swojej prezentacji starała się podkreślić, jak istotna jest silna, odpowiednio zbudowana marka osobista. Opisywała sposoby działania i strategie, pozwalające na tworzenie skutecznego personal brandingu, który będzie przynosił wymierne korzyści. Mówiąc „My sami jesteśmy wizytówką własnej marki” zachęcała do dbania o swój wizerunek, zwłaszcza w mediach społecznościowych.

Temat social media poruszała również ostatnia prelegentka, Aleksandra Kornecka w wystąpieniu Wykorzystaj potencjał social mediów – pracująca w branży IT inżynierka, specjalizująca się kwestiach oprogramowania, liderka grupy Girls Who Test.

Aleksandra Kornecka

Skupiła się głównie na dwóch platformach: Facebooku oraz LinkedIn. Prelekcja zawierała wiele porad dotyczących tego, jak kreować swój profil w mediach społecznościowych, zwiększać zasięgi postów oraz gromadzić tzw.followersów zainteresowanych naszą działalnością. Pojawiły się też nawiązania do netykiety oraz internetowych dobrych praktyk.

Konferencję podsumowała krótko dr hab. Andruszkiewicz, zachęcając jednocześnie publiczność do zadawania pytań. Zgromadzone studentki i studenci nie byli skorzy do dyskusji na forum, ale miejmy nadzieję, że mimo to – rozbudził się w nich duch przedsiębiorczości.

Relacja oraz zdjęcia dla ONEPoznan: Anna Gołąbek

“Kobiety. Solidarność i polityka” – fotorelacja z konferencji

18 września uczestniczyłam, z ramienia ONEPOznan, w konferencji, która okazała się projekcją filmu połączoną z dyskusją panelową, w poznańskiej Estradzie. Wydarzenie zorganizowało biuro poselskie dr. Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, która jako posłanka do Parlamentu Europejskiego bardzo aktywnie promuje tematykę równościową w swoich działaniach. Zresztą zasiada w dwóch komisjach: Prawa Kobiet Równouprawnienia (FEMM) oraz Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL).

Otwierając konferencję pt. “Kobiety. Solidarność i polityka” pani posłanka odniosła się do dwóch rocznic – stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz stulecia uzyskania przez Polki praw wyborczych. Zaznaczyła przy tym, że warto przypominać nie tylko historię ruchów emancypacyjnych, ale zadawać pytania o to dlaczego kobiety, które zmieniają historię świata, tak często znikają z jej kart (jednocześnie zaprosiła zgromadzonych na kolejne spotkanie,  tym razem z kobietami sportu – 29 października).

To samo pytanie postawili sobie Marta Dzido oraz Piotr Śliwowski, autorzy filmu dokumentalnego z 2014 r. pt. “Solidarność według kobiet”, który miałam przyjemność obejrzeć wraz z pozostałymi gośćmi na widowni (salę w 95% wypełniały kobiety), zanim zaczęła się druga część wydarzenia.

W przerwie, po prezentacji filmu toczyły się ożywione dyskusje, wiele osób widziało produkcję Marty Dzido po raz pierwszy (w tym pisząca te słowa) i zaiste – robi ona wrażenie. Wystarczy wymienić nazwiska wybranych kobiet, które pojawiają się w tym obrazie, a które miały znaczący wpływ na to jak kształtowała się historia w tamtym czasie, aby zobaczyć, że nie są to dwie czy trzy osamotnione wojowniczki:  Barbara Labuda, Anna Dodziuk, Jadwiga Staniszkis, Anna Walentynowicz, Maryla Płońska, Ewa Zydorek, Ludwika Wujec, Zofia Romaszewska, Ewa Milewicz, Anka Kowalska, Joanna Duda-Gwiazda, Alina Pieńkowska, Henryka Krzywonos, Ewa Ossowska, Bożena Rybicka, Joanna Wojciechowicz, Elżbieta Potryku, Joanna Szczęsna, Helena Łuczywo, Iwona Plata, Ewa Kubasiewicz, Krystyna Sprusińska, Ewa Tomaszewska, Jadwiga Chmielowska i wiele innych….

 

Tym bardziej ucieszyłam się znalazłszy, już po przyjściu do domu, egzemplarz pierwszego wydania książki amerykańskiej dziennikarki, Shany Penn z 2003 r. (z autografem!) pt. “Podziemie kobiet”,  która była jedną z rozmówczyń autorów filmu i która sama przeprowadziła dziesiątki rozmów z działaczkami opozycji i “Solidarności” na etapie zbierania materiałów do swojej pracy.

W przedmowie do wyżej wspomnianej książki, prof. Maria Janion pisze: “Okazało się, że punkt widzenia, uwzględniający kulturowo rozumianą płeć i zakorzeniony w mentalności podział ról na męskie i żeńskie, pozwala na zrozumienie rozmaitych zachowań społecznych, również w konspiracji. Od podejrzenia, że macho jest nie tylko państwo lecz i społeczeństwo, prowadzi droga do gorzkiego stwierdzenia Barbary Labudy: Polska bardzo wiele zawdzięcza kobietom. Masę zrobiły, ale jakoś nie znalazło się dla nich miejsce w tej pięknej historii, opowieści o walce o niepodległość”.

Oczywiście mogłam się spodziewać, że podczas całego wieczoru nie zabraknie Wielkopolanek, które w swojej pracy naukowej zajmują się tematami równości płci (jak prof. Grażyna Gajewska czy dr Iwona Chmura-Rutkowska z UAM) lub których pasją stało się organizowanie, promowanie i wdrażanie w czyn feministycznych idei, o które walczyły nasze babki (jak pełnomocniczki Kongresu Kobiet w Poznaniu – Violetta Ratajczak i Elżbieta Grodzka, czy Joanna Jaśkowiak, która w jesiennych wyborach samorządowych powalczy o mandat radnej do sejmiku województwa wielkopolskiego).

Na zdjęciu (od lewej): Elżbieta Grodzka, Iwona Chmura-Rutkowska, Grażyna Gajewska, Joanna Jaśkowiak, Violetta Ratajczak.

Druga część spotkania poświęcona była dyskusjom z zaproszonymi gośćmi oraz pytaniom od publiczności. Niestety, w ostatnim momencie odwołała swój przyjazd (ze względów rodzinnych) Marta Dzido, dlatego prowadząca spotkanie Nina Nowakowska, słynna poznańska dziennikarka, swego czasu opozycyjna aktywistka, poprosiła swoich rozmówców o szczerą ocenę obejrzanego właśnie obrazu.

Na zdjęciu (od lewej): Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Bożena Szydłowska, Nina Nowakowska, Henryka Krzywonos-Strycharska, Rafał Grupiński.

Pierwsza z gościń, legendarna tramwajarka “Solidarności”, Henryka Krzywonos-Strycharska wydawała się mieć raczej krytyczny stosunek do filmu, jeśli chodzi o prawdę historyczną konkretnych wydarzeń lat 80. i roli poszczególnych kobiet w tych wydarzeniach, pominięcie niektórych wypowiedzi (w tym wycięcie scen z jej udziałem) oraz długości obrazu. Z tego ostatniego względu zaleciła spore skrócenie go, jeśli miałby zostać prezentowany w szkołach.

Z kolei posłanka Bożena Szydłowska przypomniała własną działalność w Poznaniu na początku lat 80. i to jak rozwoziła z mężem ulotki swoją Skodą 105, nie zdając sobie wtedy sprawy jak niebezpieczna była to działalność.

Również sama prowadząca spotkanie wspomniała, że gdy zaczął się strajk w Stoczni, najpierw dotarły do niej nazwiska kobiet, Lech Wałęsa zaś pojawił się w relacjach dopiero później. A jednak to sylwetki tych kobiet wyblakły na kartach historii.

Poseł Rafał Grupiński wskazał kilka czynników odpowiedzialnych za ówczesny stan rzeczy – większą chęć przywództwa i władzy u mężczyzn, “gumkowanie” kobiet w narracjach historycznych oraz tradycyjny podział ról w gospodarstwach domowych tamtego czasu. Jednocześnie zapowiedział, zainspirowany obrazem, który zobaczył, że planuje przywrócić pamięć także o poznańskich bohaterkach “Solidarności” – w filmie Marty Dzido znalazła się bowiem tylko Ewa Zydorek jako przedstawicielka naszego regionu. Rafał Grupiński wspomniał, że taki film mógłby nakręcić Jacek Kubiak – znany poznański dziennikarz, dokumentalista, opozycjonista w PRL.

Podczas rozmowy z gośćmi nie zabrakło także elementów humorystycznych. Henryka Krzywonos-Strycharska opowiadała jak to u niej w domu swego czasu spało na podłodze  kilkunastu opozycjonistów, którzy na komendę Jacka Kuronia mieli się w nocy obracać na drugi bok, czy też wspominała jak walcząc z systemem inspirowała się z kolegami i koleżankami “Stawką większą niż życie” – podmiana torby z którą się przyszło na taką samą z konspiracyjną zawartością czy też inne zabiegi kamuflujące prawdziwe zamiary działających.

Wśród dyskutantów dość szybko pojawił się temat całkowitego rozpadu środowisk opozycyjnych na zwalczające się dzisiaj obozy polityczne. Dr Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podzieliła się refleksją, że z dzisiejszej perspektywy wydaje się oczywiste jak należało postąpić, które działania były słuszne wtedy. Jednak w latach 80. nie było to takie proste i tym większy jest jej podziw dla tych kobiet, które zatrzymały stoczniowców i zmusiły do kontynuowania strajku solidarnościowego, popierającego postulaty innych zakładów pracy Wybrzeża. I mimo, że w filmie padło zdanie dokumentalistki o tym, że dzisiaj młode kobiety nie dałyby się tak łatwo “wygumkować” z historii, gdyby dokonały podobnych czynów, dr. Kozłowska-Rajewicz niestety nie wierzy w to, gdyż mechanizmy powodujące nieobecność i wykluczenie kobiet z debaty publicznej, kart historii czy wpisywanie ich w stereotypowe role, są nadal równie silne co w 30 lat temu. Dzisiaj trudno szukać kobiet w zarządach, radach nadzorczych, w funkcjach CEO spółek itp.

I gdy Henryka Krzywonos-Strycharska zauważyła, że przecież kobiety “Solidarności” były szyjami, które kręciły męskimi głowami (może z wyjątkiem Lecha Wałęsy, którego “szyją” był Bogdan Borusewicz), Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zaprotestowała, argumentując, że upajanie się samą satysfakcją posiadania władzy nieformalnej zupełnie nie wzmacnia kobiet, że potrzebują one dokładnie takiego samego uznania jak mężczyźni. Bycie “szyją” odziera je z podmiotowości, odbiera możliwość posiadania poglądów politycznych. Historia oparta jest bowiem na legitymowanych przywódcach, na widocznych liderach, a nie na cichych siłaczkach.

Na pytanie Niny Nowakowskiej o to czy kobiety ponoszą większe koszty swoich obywatelskich działań, Rafał Grupiński wspomniał swoją ówczesną żonę, Ankę Grupińską, która nie obmyślała planów i nie skupiała się na działaniach organizacyjnych, tylko miała poczucie działania JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST. I na demonstracjach po prostu rzucała się z pięściami na atakujących zomowców, mając potrzebę całkowitego poświęcenia się sprawie. To różniło kobiety od nastawionych na większe kalkulacje mężczyzn. I dlatego tak ważne jest przywrócenie pamięci o polskich aktywistkach i bohaterkach.

W części przeznaczonej na pytania i komentarze publiczności, pierwsza zabrała głos prof. Grażyna Gajewska, literaturoznawczyni z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.


(fot. Elżbieta Grodzka)

Według prof. Gajewskiej celem filmu Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego nie było przekazanie prawdy historycznej w najmniejszym możliwym szczególe, a uwypuklenie mechanizmu wykluczania kobiet z procesów decyzyjnych oraz pokazanie jaką cenę współczesne kobiety muszą za niego płacić. Rolą państwa powinno być więc kompensowanie tych wielowiekowych zaniedbań – poprzez działania prawne, edukacyjne i skierowane na wzmocnienie kobiet, aby nauczyły się one nie czekać na zaproszenie do polityki, do podejmowania decyzji itp.

Z kolei dr. Iwona Chmura- Rutkowska, pedagożka i socjolożka, także związana z UAM, zwróciła uwagę na brak programów, które by przywracały bohaterki w podręcznikach szkolnych, na lekcjach historii czy wiedzy o społeczeństwie. A bez głębokich zmian w szkolnictwie młode dziewczyny, uczennice, nie będą nadal miały kobiecych wzorców w nauce czy w polityce, do których mogłyby odwoływać się w swoich działaniach, marzeniach czy planowaniu kariery.

Dr Kozłowska – Rajewicz podkreśliła w związku z tym wagę odpolitycznienia programów szkolnych, tak aby podejmowały temat wykluczenia i przywracały równowagę płci na kartach podręczników oraz w oficjalnej narracji (serdecznie polecamy wywiad z dr Agnieszką Janiak-Jasińską).

Po tym fascynującym spotkaniu mam tylko jedną, nieco smutną konstatację.

Dlaczego ciągle widuję na podobnych wydarzeniach te same twarze aktywistek 40 i 50 +, dlaczego tak niewiele na nich studentek, licealistek, dziewczyn, które będą zmieniać świat za 20 i 30 lat. Dlaczego o roli kobiet w historii dyskutują i przekonują prawie same kobiety?

Stulecie uzyskania praw wyborczych przez Polki pokazuje, że będąc od wieku już niezależnymi jednostkami, z pełnią praw, mogąc decydować i głosować, ciągle tak trudno nam pozwolić sobie samym na wydobycie swojego własnego głosu, a reguły społeczne wcale nie mają zamiaru nam w tym pomóc.

Relacja: Agata Grenda

Pomocnik dydaktyczny: edukacja antydyskryminacyjna w szkole – pdf

Ten pomocnik dydaktyczny trafił do poznańskich szkół. Jego celem jest wsparcie nauczycieli i nauczycielek w planowaniu i projektowaniu zajęć dodatkowych z obszaru przeciwdziałania dyskryminacji i wykluczeniu.

Na zlecenie miasta pomocnik opracowała Joanna Kowalska-Andrzejewska – psycholożka, terapeutka rodzinna, trenerka, prezeska Fundacji Rozwoju MOTYLARNIA. Od 2006 roku kieruje świetlicą socjoterapeutyczną Motylarnia, skierowaną do dzieci z rodzin dysfunkcyjnych i doświadczających wykluczenia, zajmuje się wsparciem dzieci  trudnościami oraz diagnozą i terapią dzieci/młodzieży – indywidualnie i systemowo. Realizatorka warsztatów rozwojowych,  antydyskryminacyjnych, treningów umiejętności psychospołecznych i edukacyjnych skierowanych do dzieci, młodzieży, wychowawców/czyń i nauczycieli/lek oraz rodziców. Doświadczona w pracy psycholożka w placówkach wszystkich etapów edukacji (przedszkole, szkoła podstawowa, liceum i zajęcia dla studentów/studentek).

Konsultacja merytoryczna i współpraca:  dr Iwona Chmura – Rutkowska, Wydział Studiów Edukacyjnych Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Poradnik do pobrania na stronie www.poznan.pl >>>