“Kobiety. Solidarność i polityka” – fotorelacja z konferencji

Lubię dostawać zaproszenia na wydarzenia w całości poświęcone tematyce kobiecej. Z radością więc udałam się na konferencję, a właściwie prezentację filmu połączoną z dyskusją panelową, do poznańskiej Estrady 18 września. Wydarzenie zorganizowało biuro poselskie dr. Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz. Ta posłanka do Parlamentu Europejskiego bardzo aktywnie promuje tematykę równościową w swoich działaniach. Zresztą zasiada w dwóch komisjach: Prawa Kobiet Równouprawnienia (FEMM) oraz Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL).

Otwierając konferencję pt. “Kobiety. Solidarność i polityka” pani posłanka odniosła się do dwóch rocznic – stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz stulecia uzyskania przez Polki praw wyborczych. Zaznaczyła przy tym, że warto przypominać nie tylko historię ruchów emancypacyjnych, ale zadawać pytania o to dlaczego kobiety, które zmieniają historię świata, tak często znikają z jej kart (jednocześnie zaprosiła zgromadzonych na kolejne spotkanie,  tym razem z kobietami sportu – 29 października).

To samo pytanie postawili sobie Marta Dzido oraz Piotr Śliwowski, autorzy filmu dokumentalnego z 2014 r. pt. “Solidarność według kobiet”, który miałam przyjemność obejrzeć wraz z pozostałymi gośćmi na widowni (salę w 95% wypełniały kobiety), zanim zaczęła się druga część wydarzenia.

W przerwie, po prezentacji filmu toczyły się ożywione dyskusje, wiele osób widziało produkcję Marty Dzido po raz pierwszy (w tym pisząca te słowa) i zaiste – robi ona wrażenie. Wystarczy wymienić nazwiska wybranych kobiet, które pojawiają się w tym obrazie, a które miały znaczący wpływ na to jak kształtowała się historia w tamtym czasie, aby zobaczyć, że nie są to dwie czy trzy osamotnione wojowniczki:  Barbara Labuda, Anna Dodziuk, Jadwiga Staniszkis, Anna Walentynowicz, Maryla Płońska, Ewa Zydorek, Ludwika Wujec, Zofia Romaszewska, Ewa Milewicz, Anka Kowalska, Joanna Duda-Gwiazda, Alina Pieńkowska, Henryka Krzywonos, Ewa Ossowska, Bożena Rybicka, Joanna Wojciechowicz, Elżbieta Potryku, Joanna Szczęsna, Helena Łuczywo, Iwona Plata, Ewa Kubasiewicz, Krystyna Sprusińska, Ewa Tomaszewska, Jadwiga Chmielowska i wiele innych….

 

Tym bardziej ucieszyłam się znalazłszy, już po przyjściu do domu, egzemplarz pierwszego wydania książki amerykańskiej dziennikarki, Shany Penn z 2003 r. (z autografem!) pt. “Podziemie kobiet”,  która była jedną z rozmówczyń autorów filmu i która sama przeprowadziła dziesiątki rozmów z działaczkami opozycji i “Solidarności” na etapie zbierania materiałów do swojej pracy.

W przedmowie do wyżej wspomnianej książki, prof. Maria Janion pisze: “Okazało się, że punkt widzenia, uwzględniający kulturowo rozumianą płeć i zakorzeniony w mentalności podział ról na męskie i żeńskie, pozwala na zrozumienie rozmaitych zachowań społecznych, również w konspiracji. Od podejrzenia, że macho jest nie tylko państwo lecz i społeczeństwo, prowadzi droga do gorzkiego stwierdzenia Barbary Labudy: Polska bardzo wiele zawdzięcza kobietom. Masę zrobiły, ale jakoś nie znalazło się dla nich miejsce w tej pięknej historii, opowieści o walce o niepodległość”.

Oczywiście mogłam się spodziewać, że podczas całego wieczoru nie zabraknie Wielkopolanek, które w swojej pracy naukowej zajmują się tematami równości płci (jak prof. Grażyna Gajewska czy dr Iwona Chmura-Rutkowska z UAM) lub których pasją stało się organizowanie, promowanie i wdrażanie w czyn feministycznych idei, o które walczyły nasze babki (jak pełnomocniczki Kongresu Kobiet w Poznaniu – Violetta Ratajczak i Elżbieta Grodzka, czy Joanna Jaśkowiak, która w jesiennych wyborach samorządowych powalczy o mandat radnej do sejmiku województwa wielkopolskiego).

Na zdjęciu (od lewej): Elżbieta Grodzka, Iwona Chmura-Rutkowska, Grażyna Gajewska, Joanna Jaśkowiak, Violetta Ratajczak.

Druga część spotkania poświęcona była dyskusjom z zaproszonymi gośćmi oraz pytaniom od publiczności. Niestety, w ostatnim momencie odwołała swój przyjazd (ze względów rodzinnych) Marta Dzido, dlatego prowadząca spotkanie Nina Nowakowska, słynna poznańska dziennikarka, swego czasu opozycyjna aktywistka, poprosiła swoich rozmówców o szczerą ocenę obejrzanego właśnie obrazu.

Na zdjęciu (od lewej): Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Bożena Szydłowska, Nina Nowakowska, Henryka Krzywonos-Strycharska, Rafał Grupiński.

Pierwsza z gościń, legendarna tramwajarka “Solidarności”, Henryka Krzywonos-Strycharska wydawała się mieć raczej krytyczny stosunek do filmu, jeśli chodzi o prawdę historyczną konkretnych wydarzeń lat 80. i roli poszczególnych kobiet w tych wydarzeniach, pominięcie niektórych wypowiedzi (w tym wycięcie scen z jej udziałem) oraz długości obrazu. Z tego ostatniego względu zaleciła spore skrócenie go, jeśli miałby zostać prezentowany w szkołach.

Z kolei posłanka Bożena Szydłowska przypomniała własną działalność w Poznaniu na początku lat 80. i to jak rozwoziła z mężem ulotki swoją Skodą 105, nie zdając sobie wtedy sprawy jak niebezpieczna była to działalność.

Również sama prowadząca spotkanie wspomniała, że gdy zaczął się strajk w Stoczni, najpierw dotarły do niej nazwiska kobiet, Lech Wałęsa zaś pojawił się w relacjach dopiero później. A jednak to sylwetki tych kobiet wyblakły na kartach historii.

Poseł Rafał Grupiński wskazał kilka czynników odpowiedzialnych za ówczesny stan rzeczy – większą chęć przywództwa i władzy u mężczyzn, “gumkowanie” kobiet w narracjach historycznych oraz tradycyjny podział ról w gospodarstwach domowych tamtego czasu. Jednocześnie zapowiedział, zainspirowany obrazem, który zobaczył, że planuje przywrócić pamięć także o poznańskich bohaterkach “Solidarności” – w filmie Marty Dzido znalazła się bowiem tylko Ewa Zydorek jako przedstawicielka naszego regionu. Rafał Grupiński wspomniał, że taki film mógłby nakręcić Jacek Kubiak – znany poznański dziennikarz, dokumentalista, opozycjonista w PRL.

Podczas rozmowy z gośćmi nie zabrakło także elementów humorystycznych. Henryka Krzywonos-Strycharska opowiadała jak to u niej w domu swego czasu spało na podłodze  kilkunastu opozycjonistów, którzy na komendę Jacka Kuronia mieli się w nocy obracać na drugi bok, czy też wspominała jak walcząc z systemem inspirowała się z kolegami i koleżankami “Stawką większą niż życie” – podmiana torby z którą się przyszło na taką samą z konspiracyjną zawartością czy też inne zabiegi kamuflujące prawdziwe zamiary działających.

Wśród dyskutantów dość szybko pojawił się temat całkowitego rozpadu środowisk opozycyjnych na zwalczające się dzisiaj obozy polityczne. Dr Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podzieliła się refleksją, że z dzisiejszej perspektywy wydaje się oczywiste jak należało postąpić, które działania były słuszne wtedy. Jednak w latach 80. nie było to takie proste i tym większy jest jej podziw dla tych kobiet, które zatrzymały stoczniowców i zmusiły do kontynuowania strajku solidarnościowego, popierającego postulaty innych zakładów pracy Wybrzeża. I mimo, że w filmie padło zdanie dokumentalistki o tym, że dzisiaj młode kobiety nie dałyby się tak łatwo “wygumkować” z historii, gdyby dokonały podobnych czynów, dr. Kozłowska-Rajewicz niestety nie wierzy w to, gdyż mechanizmy powodujące nieobecność i wykluczenie kobiet z debaty publicznej, kart historii czy wpisywanie ich w stereotypowe role, są nadal równie silne co w 30 lat temu. Dzisiaj trudno szukać kobiet w zarządach, radach nadzorczych, w funkcjach CEO spółek itp.

I gdy Henryka Krzywonos-Strycharska zauważyła, że przecież kobiety “Solidarności” były szyjami, które kręciły męskimi głowami (może z wyjątkiem Lecha Wałęsy, którego “szyją” był Bogdan Borusewicz), Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zaprotestowała, argumentując, że upajanie się samą satysfakcją posiadania władzy nieformalnej zupełnie nie wzmacnia kobiet, że potrzebują one dokładnie takiego samego uznania jak mężczyźni. Bycie “szyją” odziera je z podmiotowości, odbiera możliwość posiadania poglądów politycznych. Historia oparta jest bowiem na legitymowanych przywódcach, na widocznych liderach, a nie na cichych siłaczkach.

Na pytanie Niny Nowakowskiej o to czy kobiety ponoszą większe koszty swoich obywatelskich działań, Rafał Grupiński wspomniał swoją ówczesną żonę, Ankę Grupińską, która nie obmyślała planów i nie skupiała się na działaniach organizacyjnych, tylko miała poczucie działania JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST. I na demonstracjach po prostu rzucała się z pięściami na atakujących zomowców, mając potrzebę całkowitego poświęcenia się sprawie. To różniło kobiety od nastawionych na większe kalkulacje mężczyzn. I dlatego tak ważne jest przywrócenie pamięci o polskich aktywistkach i bohaterkach.

W części przeznaczonej na pytania i komentarze publiczności, pierwsza zabrała głos prof. Grażyna Gajewska, literaturoznawczyni z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.


(fot. Elżbieta Grodzka)

Według prof. Gajewskiej celem filmu Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego nie było przekazanie prawdy historycznej w najmniejszym możliwym szczególe, a uwypuklenie mechanizmu wykluczania kobiet z procesów decyzyjnych oraz pokazanie jaką cenę współczesne kobiety muszą za niego płacić. Rolą państwa powinno być więc kompensowanie tych wielowiekowych zaniedbań – poprzez działania prawne, edukacyjne i skierowane na wzmocnienie kobiet, aby nauczyły się one nie czekać na zaproszenie do polityki, do podejmowania decyzji itp.

Z kolei dr. Iwona Chmura- Rutkowska, pedagożka i socjolożka, także związana z UAM, zwróciła uwagę na brak programów, które by przywracały bohaterki w podręcznikach szkolnych, na lekcjach historii czy wiedzy o społeczeństwie. A bez głębokich zmian w szkolnictwie młode dziewczyny, uczennice, nie będą nadal miały kobiecych wzorców w nauce czy w polityce, do których mogłyby odwoływać się w swoich działaniach, marzeniach czy planowaniu kariery.

Dr Kozłowska – Rajewicz podkreśliła w związku z tym wagę odpolitycznienia programów szkolnych, tak aby podejmowały temat wykluczenia i przywracały równowagę płci na kartach podręczników oraz w oficjalnej narracji (serdecznie polecamy wywiad z dr Agnieszką Janiak-Jasińską).

Po tym fascynującym spotkaniu mam tylko jedną, nieco smutną konstatację.

Dlaczego ciągle widuję na podobnych wydarzeniach te same twarze aktywistek 40 i 50 +, dlaczego tak niewiele na nich studentek, licealistek, dziewczyn, które będą zmieniać świat za 20 i 30 lat. Dlaczego o roli kobiet w historii dyskutują i przekonują prawie same kobiety?

Stulecie uzyskania praw wyborczych przez Polki pokazuje, że będąc od wieku już niezależnymi jednostkami, z pełnią praw, mogąc decydować i głosować, ciągle tak trudno nam pozwolić sobie samym na wydobycie swojego własnego głosu, a reguły społeczne wcale nie mają zamiaru nam w tym pomóc.

Relacja: Agata Grenda

Ulice Kobiet – Maria Rataj – wtorek 11.09.2018 – foro relacja Barbary Sinicy

Sto lat temu Polkom przyznano prawa wyborcze i możliwość zasiadania w Sejmie. Wydawałoby się, że od tamtej pory kobiety powinny cieszyć się równością z mężczyznami we wszystkich sferach życia publicznego. Niestety tak nie jest. Dowodem choćby fakt, że nadal trudno natrafić na ulicę, której patronką jest kobieta. Ulice kobiet” to projekt, w którym w różnych miejscach miasta uczestnicy włóczką i igłą sprawią, że na czas akcji patronkami tych miejsc staną się wybitne kobiety związane z Poznaniem. Ich nazwiska wyszyte zostaną na specjalnych bilbordach.

Pierwsze spotkanie odbyło się na Wildzie, gdzie mieszkała Maria Rataj, autorka „Grzesznego miasta”, barwnych wspomnień z międzywojennego i okupowanego Poznania.

Kim była Maria Rataj?

Maria Rataj (ur. 6 lipca 1918 w Kaliszu, zm. 8 czerwca 1995 r. w Poznaniu), właściwie Marianna Rudowicz – polska pisarka, autorka wspomnień z przedwojennego Poznania pt. Zaułki grzecznego miasta.

Pochodziła z biednej polsko-niemieckiej rodziny. Miała młodszego brata Romana i starszą siostrę Stanisławę. Ojciec, Janusz, porzucił rodzinę we wczesnym okresie życia Marii. Matka prowadziła swobodny styl życia, więc córka musiała dość szybko zająć się utrzymaniem rodziny. Maria korzystała z pomocy różnych parafialnych organizacji charytatywnych. Po II wojnie światowej utrzymywała się z renty. Urodziła dwóch synów.

Na początku lat 50. Rataj rozpoczęła spisywanie wspomnień z okresu dwudziestolecia międzywojennego i okupacji niemieckiej w Poznaniu. Poprzez dziecięce anegdoty ukazała barwny obraz marginesu społecznego stolicy Wielkopolski. Dzięki pomocy eseisty i publicysty Aleksandra Rogalskiego dostała stypendium Związku Literatów Polskich (chociaż do samego związku nigdy nie została przyjęta, co uzasadniano zbyt niewielkim dorobkiem literackim). Tekst wspomnień autorka ukończyła w 1956 roku. Prozaik Zdzisław Romanowski zredagował go: dokonał skrótów i zmian stylistycznych, a niektóre fragmenty usunął, prawdopodobnie ze względów politycznych. Wspomnienia ukazały się drukiem w 1962 roku nakładem Wydawnictwa Poznańskiego. Książka okazała się bestsellerem – w ciągu czterech miesięcy sprzedano 10 tys. egzemplarzy. Prasa recenzowała Zaułki grzecznego miasta bardzo pozytywnie.

Maria Rataj jest także autorką nieopublikowanego zbioru opowiadań “Bez parawanu”. Została pochowana na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu.

W 2007 ukazało się nakładem wydawnictwa Kwartet wznowienie wspomnień Rataj, pod tytułem “Grzeszne miasto”. Tekst został zredagowany ponownie na podstawie rękopisów autorki, bez ingerencji Romanowskiego, ze znacznie zwiększoną ilością stron. (wikipedia)


„Ulice kobiet” to projekt realizowany przez Fundację Barak Kultury na zlecenie Urzędu Miasta Poznania, we współpracy z Martą Mazurek, Pełnomocniczką Prezydenta Miasta Poznania ds. Przeciwdziałania Wykluczeniom.

PROGRAM

wtorek, 11 września 2018
13.00 – 18.00 Maria Rataj
ul. Spychalskiego/Dolina

środa, 12 września 2018
13.00 – 18.00 Maria Paradowska
ul. Św. Wawrzyńca w okolicy Zagrody Bamberskiej

czwartek, 13 września 2018
13.00 – 18.00 Maria Komornicka
al. Marcinkowskiego w pobliżu Hotelu Bazar

wtorek, 18 września 2018
13.00 – 18.00 Krystyna Laskowicz
ul. Piekary 17 (parking strzeżony)

środa, 19 września 2018
13.00 – 18.00 Zofia Trojanowiczowa
ul. Św. Marcin przed CK Zamek

Więcej informacji i kolejne terminy (Facebook) >>>

Fotorelacja: Barbara Sinica https://barbara.sinica.pl

Yanka Rudzka w Starym Browarze – relacja foto

Jednym z kluczowych przedsięwzięć międzynarodowego projektu kulturalnego, który od 2017 do 20121 r. koordynuje Instytut im. Adama Mickiewicza jest projekt TERYTORIUM CHOREOGRAFII – NOWE SZLAKI AWANGARDY, czyli wieloletni projekt prezentacji polskiego tańca współczesnego z udziałem najlepszych artystów, pedagogów i teoretyków tańca, skupionych wokół Polskiej Platformy Tańca. Projekt wypełniony będzie spektaklami, wartsztatami, debatami  w najbardziej aktywnych centrach tańca współczesnego w Europie Środkowej i Wschodniej. Projekt jest kontynuacją programu Terytoria choreografii z 2016 r., którego idea została poszerzona o propozycje związane z wybitnymi postaciami artystek awangardy tanecznej XX wieku polskiego pochodzenia: Poli Nireńskiej, Bronisławy Niżyńskiej czy Yanki Rudzkiej właśnie.

Wczoraj w Starym Browarze odbył się pierwszy pokaz premierowy “Projektu Yanka Rudzka: Wielogłos” według pomysły Joanny Leśnierowskiej, także w jej (wraz z Januszem Orlikiem i we współpracy z tancerzami) pomysłu.

 
Jak można przeczytać w programie wydarzenia:
“Spektakl WIELOGŁOS jest twórczą kontynuacją projektu, jaki wiosną 2016 roku odbył się w brazylijskim Salwadorze de Bahia we współpracy z festiwalem Vivadança. Inspiracją dla działań było nieoczekiwane odkrycie postaci YANKI RUDZKIEJ (1916-2008) – polskiej tancerki, która w 1956 roku przybyła do Salwadoru by poprowadzić pionierską w tamtym okresie Szkołę Tańca Uniwersytetu Federalnego – jeden z najważniejszych ośrodków sztuk scenicznych w Brazylii. Nieznana dotąd w ogóle w Polsce Yanka Rudzka uznawana jest za jedną z najważniejszych postaci brazylijskiego tańca nowoczesnego – pierwszą, która połączyła tradycję tańca modern z kulturą lokalną o korzeniach afro-brazylijskich. Jej wiara, że bez pogłębionego rozpoznania tradycyjnych źródeł współczesna kultura nie może się rozwijać stała się punktem wyjścia dla spektaklu ZACZYN (Semente) łączącego polskich i salwadorskich tancerzy we wspólnej podróży do źródeł i z powrotem. Tym razem, pod patronatem Yanki Rudzkiej udajemy się na Wschód, na kaukaz, proponując ekscytujące spotkanie na przecięciu czterech kultur – polskiej, brazylijskiej, ormiańskiej i gruzińskiej. Inspirującym punktem wyjścia dla spektaklu stanie się tym razem muzyczna koncepcja polifonii – WIELOGŁOSU właśnie. Polifonia, jako ciekawa metafora naszej tożsamości – tej kulturowej, jak i narodowej, osobistej i artystycznej, na swój sposób polifonicznej właśnie, bo złożonej z wielu warstw i wielu (często sobie odległych, a nawet sprzecznych wewnętrznie) elementów – prowadzi nas do idei polifonicznego ciała – ciała współistniejących w nim wielu głosów (tych indywidulanych, jak i tych zapożyczanych ze współczesnej i tradycyjnej kultury); ciała zmagającego się z głosów tych nadmiarem, hałasem, kakofonią. A także do „wielogłosowej” kompozycji ruchu – „melodii” tańca komponowanego przez wiele różnych ciał (głosów) zjednoczonych w tanecznym wirze.”

W spektaklu zobaczyć mogliśmy międzynarodowych tancerzy: Andersona Danttasa,  Helenę Ganjalyan, Karen Khachatryan, Agnieszkę Kryst, Kote Liparteliani, Janusza Orlik, Neemiasa Santanę, Katarzynę Sitarz, Hasmika Tangyan, Megi Zarkua.

 

 

Spektakl zobaczyć można jeszcze 9 września, o godzinie 19.00 w Studio Słodownia +3 w Starym Browarze.  \Bilety w cenie 20,00zł (ulgowy 15,00zł) do nabycia w punktach informacyjnych Starego Browaru, księgarniach Empik oraz na portalu ebilet.pl

ULICE KOBIET w Poznaniu!

Sto lat temu Polkom przyznano prawa wyborcze i możliwość zasiadania w Sejmie. Wydawałoby się, że od tamtej pory kobiety powinny cieszyć się równością z mężczyznami we wszystkich sferach życia publicznego. Niestety tak nie jest.Dowodem choćby fakt, że nadal trudno natrafić na ulicę, której patronką jest kobieta.

Ulice kobiet” to projekt, w którym w różnych miejscach miasta uczestnicy i uczestniczki włóczką i igłą sprawią, że na czas akcji patronkami tych miejsc staną się wybitne kobiety związane z Poznaniem. Ich nazwiska wyszyte zostaną na specjalnych bilbordach. Na początku spotkamy się na Wildzie, gdzie mieszkała Maria Rataj, autorka „Grzesznego miasta”, barwnych wspomnień z międzywojennego i okupowanego Poznania. Później przeniesiemy się na Jeżyce, gdzie osiedlili się Bambrzy, którym Maria Paradowska poświęciła dużą część życia tworząc dedykowane im Towarzystwo i Muzeum. Hotel Bazar stał się tłem dla aktu przemiany Marii Komornickiej, która zmieniając płeć stała się inspiracją dla środowisk feministycznych i LGBT. Następnie trafimy na ul. Piekary, w okolice siedziby legendarnej stacji radiowej „S”, którą założyła Krystyna Laskowicz, działaczka opozycyjna i współtwórczyni „Solidarności” na UAM. Dwa wątki z życia Zofii Trojanowiczowej zaprowadzą nas przed Zamek. Bardzo blisko stąd do Collegium Novum, w którym na polonistyce badała romantyzm i do Muzeum Poznańskiego Czerwca, którego wydarzeniom poświęciła pierwszą w PRL książkę. Akcję wspólnego wyszywania na bilbordzie realizuje Agnieszka Grygielgrupy A la teatr

Ulice kobiet” to projekt realizowany przez Fundację Barak Kultury na zlecenie Urzędu Miasta Poznania, we współpracy z Martą Mazurek, Pełnomocniczką Prezydenta Miasta Poznania ds. Przeciwdziałania Wykluczeniom.

PROGRAM:

wtorek, 11 września 2018

13.00 – 18.00 Maria Rataj

ul. Spychalskiego/Dolina

Maria Rataj (6.VII.1918 – 8.VI.1995) pochodziła z ubogiej polsko-niemieckiej rodziny. W jej żyłach, oprócz krwi niemieckiej, płynęła także krew rosyjska. Ojciec porzucił rodzinę, gdy Maria była małą dziewczynką. Matka niezbyt odpowiedzialnie podchodziła do opieki nad dziećmi, często zaglądała do kieliszka i nie stroniła od zabaw. Córka szybko musiała zapomnieć o dzieciństwie. Opiekowała się bratem i utrzymywała dom podejmując się różnych prac. W latach pięćdziesiątych Maria Rataj zaczęła przenosić na papier wspomnienia z dwudziestolecia międzywojennego, a także niemieckiej okupacji Poznania. Ukazała się jej książka – autobiografia, zatytułowana „Zaułki grzecznego miasta”. Wznowienie, pod nową redakcją, opublikowano w 2007 roku pod tytułem „Grzeszne miasto”.

środa, 12 września 2018

13.00 – 18.00 Maria Paradowska

ul. Św. Wawrzyńca w okolicy Zagrody Bamberskiej

Profesor Maria Paradowska  (9.VI.1932 – 9.I.2011) była z urodzenia poznanianką. Całe życie pracowała naukowo jako historyk, etnolog i etnograf. Kierowała poznańskim oddziałem Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Interesowała się działalnością Polaków w Ameryce Południowej i Środkowej, a także asymilacją Niemców w Polsce. Już w czasie studiów zainteresowała się Bambrami, potomkami chłopów, którzy sprowadzeni zostali pod Poznań w XVII wieku. Na ich temat napisała pracę magisterską. Później powołała Towarzystwo Bambrów Poznańskich i prezesowała mu przez wiele lat. Tej grupie etnicznej poświęciła wiele książek i artykułów. Przyczyniła się do utworzenia Muzeum Bambrów Poznańskich, które powstało w 2003 roku.

czwartek, 13 września 2018

13.00 – 18.00 Maria Komornicka

al. Marcinkowskiego w pobliżu Hotelu Bazar

Maria Komornicka (25.VII.1876 – 8.III.1949) pisała prozę i wiersze, dramaty i teksty krytyczne, tłumaczyła. Z Poznaniem Komornicka związana była tylko przez jeden, ale niezwykły dla niej dzień. Ta jedna doba stała się fundamentem dla legendy biograficznej. Właśnie w Poznaniu Maria Komornicka zmieniła tożsamość płciową i stała się mężczyzną. Miało to miejsce w czerwcu 1907 roku. Razem z matką wynajęły na noc pokój w poznańskim hotelu Bazar. Tam Maria spaliła swoje suknie i zamieniła je na strój męski. Od tego momentu uważała się za mężczyznę i zmieniła nazwisko na męskie – Piotr Odmieniec Włast. Nie akceptowała traktowania jej jako kobiety. Na akt odrzucenia kobiecości nieprzypadkowo wybrała „Hotel Bazar”. Było to miejsce powszechnie kojarzone z ważnymi dla regionu i Polski mężczyznami, prominentnymi gośćmi oraz nobliwymi instytucjami, finansjerą, historią.

wtorek, 18 września 2018

13.00 – 18.00 Krystyna Laskowicz

ul. Piekary 17 (parking strzeżony)

Krystyna Laskowicz (23.X.1938 – 17.III.2013) ukończyła filologię polską na UAM w Poznaniu. Później doktoryzowała się na tej samej uczelni, pracowała na niej w latach 1973–1989. W latach dziewięćdziesiątych stworzyła pierwszą komercyjną stację radiową w Poznaniu – Radio „S” i pierwszą tutejszą komercyjną stację telewizyjną TV „ES”, była ich prezeską i redaktorką naczelną. W latach 2000-2001 pracowała na stanowisku dyrektorki Departamentu Komunikacji Społecznej w Kancelarii Premiera Jerzego Buzka. A wcześniej, w PRL, gdy rodziła się „Solidarność”, szybko zaangażowała się w budowanie jej struktur na UAM. W początkach stanu wojennego została internowana, ale nie złamało jej to. Funkcjonowała w strukturach podziemnych. Pisała artykuły dla prasy podziemnej, była autorką albumu poświęconego „S” pt. „Dekada 1980-1989. Czas nadziei i oporu”, wydanego w Poznaniu w 2005 r. Została odznaczona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

środa, 19 września 2018

13.00 – 18.00 Zofia Trojanowiczowa

ul. Św. Marcin przed CK Zamek

Zofia Trojanowiczowa (1.X.1936 – 17.XI.2015) była wybitną filolożką, badaczką romantyzmu. Ukończyła studia polonistyczne na UAM w Poznaniu, tam obroniła również pracę doktorską, habilitowała się, w 1991 otrzymała tytuł profesora nauk humanistycznych, a w 1998 tytuł profesora zwyczajnego. Zajmowała wiele ważnych uniwersyteckich stanowisk i należała do kilku towarzystw naukowych. Żyła nie tylko nauką, angażowała się także w działalność opozycyjną, współzakładała uczelnianą „Solidarność”. W wywiadach wspominała, że na polonistykę trafiła przypadkiem. Trudno w to uwierzyć. Fascynowała ją twórczość Cypriana Kamila Norwida. Uznawana była za najlepszą w Polsce znawczynię jego spuścizny. Badała także dzieje Poznańskiego Czerwca 1956. Razem z Jarosławem Maciejewskim wydała pionierską w czasach PRL książkę poświęconą tym wydarzeniom – „Poznański Czerwiec 1956”, za którą otrzymała Nagrodę Naukową Miasta Poznania.

Szkoła dziedzictwa. ONA

Szkoła dziedzictwa. ONA

Czwarta edycja programu edukacyjnego „Szkoła Dziedzictwa” odbędzie się pod hasłem: ONA. Inspiracją do podjęcia tegorocznego tematu przewodniego są przypadająca w roku szkolnym 2018/2019 rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę a także ustanowienie roku 2018 przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Praw Kobiet.

Podczas tegorocznej edycji „Szkoły Dziedzictwa” chcielibyśmy przybliżyć uczestniczkom i uczestnikom historyczne postaci kobiet i ich działalność, która w różnorodny sposób była realizowana w okresie zaborów a później w procesie odzyskiwania i budowania wolności. Nie bez znaczenia dla tych działań był równolegle rozwijający się w Polsce ruch emancypacyjny. Część szkoleniowa (w październiku) ma pomóc nauczycielkom i nauczycielom zrealizować projekty edukacyjne w swoich szkołach – wezmą udział w prelekcjach, warsztatach, oprowadzaniu (szczegółowo opisujemy część szkoleniową z załącznikach: Regulamin i program oraz Abstrakty). Zależy nam na tym, by podjęte w projektach szkolnych tematy popularyzowały lokalne bohaterki działające jako m.in. organizatorki tajnej oświaty, dyplomatki a także żołnierki poprzez stworzenie narracji o ich życiu i dokonaniach. Herstorie, czyli „opowieści o nich” będą realizowane z wykorzystaniem metody pop-up muzeum, czyli pozamuzealnej formy ekspozycji.

Kogo zapraszamy

Do udziału zapraszamy nauczycielki i nauczycieli szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całej Polski, które/którzy po zakończeniu części szkoleniowej odbywającej się w Bramie Poznania zorganizują w swoich szkołach projekty edukacyjne z wykorzystaniem metody pop-up museum. Liczba miejsc jest ograniczona.

Partnerzy i Patroni

  • Partnerem merytorycznym „Szkoły dziedzictwa. ONA” jest Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Poznaniu.
  • Program jest objęty honorowym patronatem Prezydenta Miasta Poznania, Pana Jacka Jaśkowiaka oraz Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Informacje podstawowe

  1. Terminy: 18-20 października 2018 r.
  2. Odpłatność: 100 zł brutto /os.
  3. Miejsce szkolenia:

Brama Poznania, ul. Gdańska 2, 61-123 Poznań

Jak się zgłosić – krok po kroku

  1. Zapoznaj się z Regulaminem i Programem zamieszczonymi poniżej.
  2. Wypełnij formularz zgłoszeniowy zamieszczony poniżej (Uwaga! Wypełniają nauczyciel/ka oraz dyrekcja szkoły).
  3. Zeskanuj wypełniony i podpisany formularz zgłoszeniowy i prześlij na adres e-mail: edukacja@trakt.poznan.pl
  4. Otrzymasz e-mail zwrotny z informacją o sposobie płatności.
  5. Po wpłynięciu płatności na konto organizatora otrzymasz e-mail potwierdzający udział w programie oraz informacje praktyczne.

 

Załączniki

Regulamin i program

Formularz zgłoszenia

Abstrakty