Daga Gregorowicz – 7 pytań o…


DAGA GREGOROWICZ
Współzałożycielka polsko-ukraińskiego zespołu DAGADANA. Absolwentka Studium Piosenkarskiego im. Czesława Niemena w Poznaniu oraz geoinformacji na Wydziale Nauk Geograficznych i Geologicznych. Fascynuje ją przetwarzanie głosu i wplatanie go w muzykę elektroniczną. Współpracowała przy nagrywaniu płyt z Grabkiem, Tomaszem Gwincińskim, Lidią Pospieszalską oraz projektem Deus Meus i R.U.T.A.
www.dagadana.pl

www.facebook.com/dagadana
  1. Czy Polka to wciąż “Matka Polka”? Jakie jesteśmy?

Każda z nas jest inna, ale w każdej istnieje syndrom “Matki Polki”. Nie widzę nic złego w poświęceniu się rodzinie. Nie jestem jeszcze mamą, ale mam nadzieję, że kiedyś założę rodzinę. Wzór czerpię ze swojego domu, w którym mama jest typową “Matką Poznanianką”- opiekującą się rodziną i dbającą o tradycje. Mama ciężko pracuje prowadząc z tatą firmę. Są papużkami nierozłączkami. W tym kontekście “Matka Polka” jest kobietą spełnioną Moje pokolenie kobiet stara się znaleźć również czas dla siebie. W moim zawodzie podróże są podstawowym elementem pracy. Obserwując moją przyjaciółkę Danę z zespołu mogę stwierdzić, że wszystko da się pogodzić.

Nie lubię generalizować, ale widać oczywiście coraz większe wsparcie ze strony mężczyzn. Bycie “Matką Polką” może być świadomym wyborem. Grunt to ten wybór posiadać. Cieszę się, że  coraz więcej mówi się o tym, że wychowywanie dzieci to wspólne zadanie. Przy obecnych zmianach, które często przesuwają środek ciężkości, jeśli chodzi o zapewnienie bytu rodzinie, również podział obowiązków musi być inny. Stąd też coraz więcej “Ojców Polaków”. Dzięki temu możemy czuć się bardziej spełnione zawodowo, cieszyć się życiem. Najważniejsze by w tych rozważaniach nie zapomnieć, że to dzieci mają być na pierwszym miejscu. Bo według mnie to jest istotą bycia rodzicem.

  1. Jaka jest pozycja kobiet w dziedzinie, którą się Pani zawodowo zajmuje?

Coraz lepsza. Prócz bycia muzykiem, jestem jeszcze managerem muzycznym. Kobiety są w tych dziedzinach coraz bardziej obecne i są w tym dobre. Właśnie wróciliśmy z trasy koncertowej po Niemczech, Słowacji i Austrii. W Berlinie supportowało nas żeńskie trio OKO. Rozmawialiśmy na ten temat w garderobie, że coraz więcej kobiet tworzy zespoły muzyczne.

  1. Co znaczy dla Pani pojęcie “feminizm”?

To świetne pytanie. Niestety często pojęcie feminizmu w Polsce jest kojarzone głównie z jego najbardziej “krzyczącymi” twarzami. Jest mi bliskim feminizm w kontekście walk o równouprawnienie zarówno w pracy, jak i w domu. Nie jestem w stanie zgodzić się z wszystkimi postulatami współczesnych feministek, gdyż jestem przeciwniczką aborcji. Czy to wyklucza mnie z grona kobiet walczących o swoje prawa? Mam nadzieję, że nie.

  1. Gdzie, jako kobiety, jesteśmy 100 lat po uzyskaniu praw wyborczych?

To niezwykłe, jak zmienił się przez to świat. Wciąż mało jest kobiet w polityce. Myślę, że szybko będzie się to zmieniać. Pamiętam, jak ogromne wrażenie wywarło na mnie spotkanie z Hanną Suchocką. To było jakieś 20 lat temu. Uścisnęłam jej dłoń i wyksztusiłam z siebie jedno zdanie. Chciałabym, by wszystkie kobiety w polityce posiadały tyle klasy, co ona.

  1. Poznanianka, którą Pani podziwia, to…?  

Wanda Wasilewska – moja ulubiona reportażystka od lat związana z Radiem Merkury Poznań (dziś Radiem Poznań). Uwielbiam jej wrażliwość i umiejętność szybkiego reagowania na ludzką krzywdę a także łatwość w wyszukiwaniu niezwykłych tematów. Wychowałam się na audycjach tego Radia. Prócz tych poświęconych naszej gwarze, niezwykłych rozmów prowadzonych przez Ś.P. Ilonę Szwajcer, uwielbiałam reportaże Wandy i jej przyjaciółki Marii Blimel.

  1. Ważne dla Pani miejsca w Poznaniu?

Centrum Kultury Zamek, Klub Dragon, Klubokawiarnia Meskalina, Ogród Botaniczny, Osiedlowy Klub Krąg, IV Liceum Ogólnokształcące, Collegium Maius, Teatr Nowy, Port Lotniczy Ławica.

  1. Jaką radę dałaby Pani o połowę młodszej sobie?

Ćwicz, czytaj, pracuj i módl się więcej. Kochaj mocniej.