Dzikhi Bit / Czy były kobiety? / Anka Gruszka

Dzikhi Bit / 2018

CZY BYŁY KOBIETY? O miejscu kobiet w historii.

Anka Gruszka, CTK TRAKT

Przeglądając podręczniki historii, książki, czasopisma i przewodniki turystyczne, można odnieść wrażenie, że w przeszłości świat zaludniali głównie mężczyźni. Mężczyźni dzierżyli władzę, mężczyźni prowadzili wojny, mężczyźni doprowadzali do ich końca i pokoju, ale też tylko oni w wojnach brali udział. Rozwój przemysłowy i ekonomiczny, ale też najważniejsze (o ile nie wszystkie!) odkrycia to zasługa mężczyzn. I tak: ulice, pomniki, sale wykładowe, nagrody w różnych dziedzinach – wszystko to opatrzone jest głównie imionami mężczyzn, mężczyzn, mężczyzn. Jeżeli kobiety pojawiają się w tych opowieściach, to marginalnie, mimochodem, w kwestiach mało istotnych – przynajmniej z punktu widzenia dużej, głównej narracji historycznej.

Czy w takim razie w przeszłości były kobiety? I czy – idąc dalej tym tropem – sto lat po przyznaniu kobietom praw wyborczych w Polsce, trzech falach feminizmu i rewolucji kulturowej na świecie, kobiety istnieją? Odpowiedź wydaje się prosta, a pytanie może nawet trochę śmieszne. Oczywiście, kobiety istniały i istnieją! W dalszym ciągu jednak trudno to zauważyć w przestrzeni miejskiej, piśmiennictwie, debacie publicznej – a co za tym idzie, w świadomości ludzi. Nasze przodkinie jawią się jako bezimienna zbiorowość, której głównym zadaniem było: rodzić, karmić, w najlepszym wypadku być „szyją” – ale nigdy głową rodziny. Oczywiście, mamy Skłodowską-Curie, Konopnicką i Orzeszkową, mamy nawet poznańską Dobrawę. Jednak czy istnieje świadomość tego, że one również tworzyły historię?

I jak mogłaby wyglądać historia pisana z kobiecej perspektywy, o kobietach?

Od kilkudziesięciu lat możemy się o tym przekonywać, dzięki herstorii i ruchowi herstorycznemu, który działa na świecie, w tym również (bardzo prężnie) w Polsce. Na początek, krótki słownik pojęć: skąd wziął się termin „herstoria” (angielskie herstory)? Osoby znające języki obce szybko skojarzą to ze słowem history, które można przetłumaczyć na polski jako „jego (his) opowieść (story)”. Warto zwrócić uwagę, że sam termin „historia” ma źródłosłów grecki – ἱστορία (istoria), pierwotnie oznaczający „badanie, dochodzenie do wiedzy” oraz „wiedza zdobyta poprzez badanie”. Przedrostek his- nie jest więc bezpośrednio związany z zaimkiem „jego”, ale w kontekście, jak historia i jej opowieść się kształtuje, bardzo trafnie oddaje rzeczywistość – jednostronną, jedynie męską. A przecież słowo historia jest rodzaju żeńskiego!

O przywrócenie pamięci o kobietach i historii (czy raczej herstorii) pisanej z punktu widzenia kobiet w Polsce zabiega coraz więcej historyczek/historyków, animatorek/animatorów, przewodniczek/przewodników – działeczek i działaczy, którzy skupiają się między innymi wokół Sieci Herstorycznej tworzonej przez Fundację Przestrzeń Kobiet i projektu Archiwum Historii Kobiet. To inicjatywa zrzeszająca twórczynie i twórców oraz działania, które odkrywają historię kobiet i ich dorobek społeczny – głównie w kontekście walki
o emancypację.

Praktycznie wszystkie duże ośrodki miejskie w Polsce mają swoje szlaki kobiet, część z nich można znaleźć w wydanej pod redakcją Ewy Furgał książce Szlaki kobiet. Przewodniczka po Polsce emancypantek. Szlakami kobiet przejdziecie Warszawę, Kraków, Lublin, Łódź, Gdańsk, ale też mniejsze miasta, jak Konin czy Milanówek. W Przewodniczce znajdziecie również poznański Szlak Emancypantek, który stworzyły członkinie Kolektywu Aleje Bibianny – to pierwszy, ale nie jedyny szlak kobiet po Poznaniu. Od 2018 roku po mieście będzie można również spacerować Poznańskim Szlakiem Kobiet na Trakcie Królewsko-Cesarskim.

Herstoria to nie tylko szlaki, ale też np. liczne książki dotyczące roli i udziału kobiet w dziejach, zaczynając od średniowiecza, a kończąc na Solidarności. Ich popularność świadczy o tym, że istnieje realna potrzeba tworzenia takiej narracji, że historie kobiet są równie ważne, jeżeli nie ważniejsze – często dotyczą spraw i perspektywy bliższej nie tylko kobietom, ale zwykłym obywatelkom/obywatelom. Kobiety tworzyły historię codzienności, co nie znaczy, że nie miały również zasług w historii, którą uznać można za „męską” – problem polega jedynie na tym, że było to dotychczas przemilczane.

Z inicjatywy Dobrawy powstała pierwsza w Polsce chrześcijańska świątynia. Pierwsza farmaceutka w Europie działała w Poznaniu. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych „symboli” Poznania (jeżeli można tak powiedzieć o człowieku) jest Bamberka – kobieta, na dodatek przybyła do Poznania zza granicy. Poznanianki, mimo ograniczeń nakładanych przez społeczeństwo, były fundatorkami, redaktorkami, działaczkami społecznymi i niepodległościowymi, profesorkami i posłankami. O tych kobietach trzeba mówić i przywrócić ich pamięć – pamiętając przy tym o tych wszystkich, które nie miały możliwości i nie udało im się uwolnić spod opresji, a które na równi z mężczyznami tworzyły historię Poznania, kraju, Europy i świata.

Herstoria spotyka się również z krytyką – jako próba łączenia narracji, która powinna być bezstronna, z ideologią. Takie same zastrzeżenia można zresztą mieć do historii – pisanej przez mężczyzn i przez zwycięzców. Sytuacją idealną byłoby po prostu tworzenie opowieści z perspektywy zarówno kobiet, jak i mężczyzn – z zachowaniem parytetu.

 

Bibianna Moraczewska

 

Dzikhi Bit / 2018

Artykuł pochodzi z publikacji
 “Dzikhi Bit. Dziedzictwo, interpretacja, kultura, historia.
Nieregularnik Bramy Poznania i Traktu Królewsko-Cesarskiego“.
 

Publikacja dostępna jest w formie papierowej w Bramie Poznania.