Wolne Głosy

 

“Wolne Głosy”: zapraszamy kobiety i organizacje działające na rzecz kobiet, które mają odwagę do dokonywania zmian – w sobie, swoim najbliższym otoczeniu, w swoich społecznościach, w zastanych patriarchalnych systemach, w głowach innych kobiet.

Chcemy żeby powiedziały nam dlaczego to, co robią jest ważne, z jakimi spotykają się przeszkodami i dlaczego nigdy się nie poddają.  

 

MAŁGORZATA STRZELECKA / Stowarzyszenie Oplotki

Przedsiębiorczości nie wyniosłam z domu. Jako typowa przedstawicielka pokolenia X, ceniłam od zawsze kocyk stabilizacji, ciepło etatu i kokon pensji, wpływającej co miesiąc na konto. I dopiero kiedy urodziłam trzecie dziecko postanowiłam, że coś trzeba zmienić, że ta kołdra nie zawsze przykrywa całe plecy, i że choć czasem zawieje, warto ją odrzucić dla kilku ważnych powodów. Po to, by się rozwinąć. Po to, by wyjść ze strefy komfortu. Po to, by pokazać nastoletniej córce, że zawsze warto być niezależną i umieć walczyć. Wtedy poznałam Agnieszkę… 

Czytaj więcej >>>

Fot. Erik Witsoe

KALINA OLEJNICZAK

Kiedy myślę o miejscu w jakim jestem w swoim życiu teraz, to widzę, że  nie znalazłam się w nim przypadkiem. Wiele wyborów, napotkanych ludzi, historii, idei, książek, rozmów… gdyby zapleść je w jeden warkocz, to na jego końcu, tak czy owak, byłabym tu, ja A.D. 2018.

Przyniosło mnie w to miejsce społecznikowskie zaangażowanie poprzednich pokoleń, moich dziadków nauczycieli, aktywnych do później emerytury, moja aktywność w trójkach klasowych najpierw jako uczennicy, a potem mamy, wreszcie kontrkultura i ruch DIY (do it yourself), w których wyrosłam.

 EDYTA  NIEWIŃSKA

O tym jak Poznań wychował mnie na pisarkę 

Pisałam odkąd pamiętam. Świadome pisanie zaczęło się w liceum, kiedy zrozumiałam, że moje teksty i opowiadania są nie tylko mi, ale także innym potrzebne. Pisałam więc, nie zastanawiając się, czy ma to sens, czy trzeba to publikować, czy będą mnie w przyszłości wydawać. Całkowicie zanurzyłam się, po opuszki palców, w radości pisania.

A później poszłam na studia. Wybrałam socjologię na UAM w Poznaniu. Ja, dziewczyna z małego miasteczka na Podlasiu, byłam tu egzotyczna. Nie, to nie była tylko metafora – usłyszałam to od poznaniaków kilkakrotnie w ciągu pierwszego roku studiów. Do tej pory wydawało mi się, że egzotyczne są banany, ananasy czy wycieczka do Chorwacji. Nagle, ku mojemu zdumieniu, sama znalazłam się w tej kategorii. Oswajałam swoją egzotyczność w mieście, w którym… (…)

Czytaj więcej >>>

 

 

AGATA STANISZ

Pracuję na uniwersytecie, jestem akademiczką i nauczycielką. Nie ma możliwości, abym nie była uwikłana w relacje władzy i hierarchie charakteryzujące tę instytucję. Nauka, którą uprawiam jest dodatkowo o tyle specyficzna, że w niewyobrażalny sposób ukształtowała, a raczej nadal kształtuje, mój światopogląd, moje bycie w świecie i moje życie prywatne. Nurtem, który ma największy wpływ na moje rozumienie rzeczywistości (i to na jej bardzo różnych poziomach) jest przede wszystkim… 

Czytaj więcej >>>

 

 

PAULINA BANAŚ

Kiedy byłam małą dziewczynką nikt tak za bardzo nie mówił mi, że czegoś nie mogę ze względu na moją płeć. Za to działo się wiele innych rzeczy, które mnie ograniczały. Zainicjowałam więc projekt Dziewczynka Pełna Mocy, żeby kolejne pokolenia dziewczynek dostawały narzędzia do upełnomocnienia od najmłodszych lat.

Co więc mnie ograniczało? (…)

Czytaj więcej >>>

fot. A.Werecha

 

 

OLGA STOBIECKA – ROZMIAREK

Mam wybór. Mogę iść lub nie iść na Wielkopolski Kongres Kobiet. Wybrałam aktywne uczestnictwo w Kongresie. Chcę być sobą tu gdzie żyję. Chcę mieć wpływ na sytuację Poznanianek, Poznaniaków, Wielkopolanek i Wielkopolan. Dlatego idę coś dać od siebie i coś wziąć od innych. To taka społeczna wymiana.

 

Czytaj więcej >>>

SOCJALNY KONGRES KOBIET

Wzięcie udziału w Kongresie dla części z nas nie było łatwe. Ponieważ nasze płace są tak niskie, że nie wystarczają na utrzymanie, to zwykle musimy dorabiać pracą w weekendy. W takich okolicznościach już samo sobotnie spotkanie, podczas którego mogłyśmy swobodnie ze sobą dyskutować, jest pewnego rodzaju sukcesem. Dla części uczestniczek było to nowe doświadczanie. Zwykle nie ma bowiem okazji bądź możliwości, widzieć w jednym miejscu kobiet pracujących w różnych branżach lub walczących o powszechny dostęp do mieszkań.

Czytaj więcej >>>

 

 

JOANNA CIECHANOWSKA – BARNUŚ

Są tu od zawsze, jako matki, żony i kochanki. Stosunkowo od niedawna w życiu publicznym, jako skuteczne, odpowiedzialne i konsekwentne w działaniu osoby. Z prawem głosu od stu lat. Polki, Wielkopolanki, poznanianki. Spotykam je codziennie na mojej drodze. Są bardzo różne.

Czytaj więcej >>>