Feministka, czyli odważna | RELACJA

Feministka, czyli odważna | RELACJA | Gabriela Szabat

Określenie, które najlepiej podsumowuje konferencję “Polskie emancypantki. O co walczyły? Jak działały? Jak żyły?”  (7 maja 2018, organizatorka: dr. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, europosłanka) to “herstorie”. Herstorie, czyli znana  historia opowiedziana z perspektywy kobiet lub same kobiety w historii.

Prelegentki przybliżając początki kształtowania się ruchu emancypacyjnego w Polsce i przywołując sylwetki pierwszych doktorek i profesorek Uniwersytetu Poznańskiego, dały słuchaczom także wielką garść femiciekawostek (dlaczego piewsze sufrażystki jeździły na rowerach w spódnicach i po co była im siatka przy ramie roweru, dlaczego nosiły męskie kapelusze i wysokie stójki u koszul; co Maria Curie-Skłodowska ma wspólnego z Uniwersytetem im. A. Mickiewicza i dlaczego Maria Dulębianka startowała w wyborach do sejmu, zanim kobiety uzyskały prawa wyborcze…).

Zafrapowało mnie jak stosunkowo odległe od współczesnego jest pierwotne znaczenie przymiotnika “feministyczna”. W XIX wieku był on synonimem dla odwagi i bezkompromisowości.

Pouczająca i poszerzająca perspektywę patrzenia na sytuację współczesnych kobiet była dyskusja o wizji przyszłości. Głos w rozmowie zabrały przedstawicielki różnych środowisk, dzięki czemu miały szansę wybrzmieć problemy, których istnienia część uczestników konferencji dotychczas nie była świadoma. Efektem dyskursu było powstanie i podpisanie przez zgromadzone kobiety listy postulatów po 100 latach.

Gabriela Szabat

Katarzyna Wala oraz panie ze stowarzyszenia Mobilny Dom Kultury Wilczak przywracają pamięć o Amelii Bloomer, od której zaczęła się moda na spodnie ”bloomerki”.

Tym razem nie czarne, a biało-czerwone parasolki. Idealne na pochody i obchody stulecia Praw Kobiet!

Jesteśmy z różnych pokoleń, ale cele mamy te same. Chcemy żyć w mieście, w którym kobiety będą równe mężczyznom w każdej dziedzinie życia.