Wolne Głosy: Agata Stanisz

N° 05/2018
 
AGATA STANISZ 
– Doktora antropologii kulturowej, badaczka terenowa, field recordistka, adiunktka w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM. Przez blisko 10 lat prowadziła badania etnograficzne wśród 100 polskich rodzin, których efektem jest książka Rodzina made in Poland. Antropologia pokrewieństwa i życia rodzinnego – z jednej strony opowieść o codzienności współczesnych polskich rodzin, praktykach pokrewieństwa a z drugiej dyskusja z naukowymi narracjami o rodzinie, w tym z wyjaśnieniami z zakresu studiów nad płcią kulturową czy anarchofeminizmu.
Koordynatorka corocznych studenckich minikonferencji antropologicznych „O płci kulturowej”.

Pracuję na uniwersytecie, jestem akademiczką i nauczycielką. Nie ma możliwości, abym nie była uwikłana w relacje władzy i hierarchie charakteryzujące tę instytucję. Nauka, którą uprawiam jest dodatkowo o tyle specyficzna, że w niewyobrażalny sposób ukształtowała, a raczej nadal kształtuje, mój światopogląd, moje bycie w świecie i moje życie prywatne. Nurtem, który ma największy wpływ na moje rozumienie rzeczywistości (i to na jej bardzo różnych poziomach) jest przede wszystkim antropologia feministyczna i studia nad płcią kulturową. Przez długi czas stanowiły dla mnie bazę teoretyczną i metodologiczną – inaczej być nie mogło ze względu na moje zainteresowania badawcze. Jestem/byłam badaczką oddolnych społecznych realizacji pokrewieństwa, rodziny oraz procesów tworzenia przestrzeni prywatnych. Dziś jednak zajmują mnie inne sprawy i to głównie dlatego, że nie mogłam dłużej znieść opresyjności ideologii powiązanych z tymi, przecież bardzo ważnymi aspektami naszego życia. Dysonans pomiędzy sprawnym naukowym rozumieniem i wyjaśnianiem nierówności między ludźmi, a właściwie ich dwoma kategoriami – kobietami i mężczyznami, a poczuciem niesprawiedliwości, wewnętrzną niezgodą i rodzącym się we mnie oporem, okazał się zbyt wielki, zbyt emocjonalnie angażujący. Porzuciłam więc dotychczasowe badania i zmieniłam tak zwany teren. Niemniej od kategorii płci kulturowej nie da się uciec. Patrząc na moje aktualne działania naukowe można powiedzieć, że jeszcze bardziej uwikłałam się w to zagadnienie, bo prowadzę niełatwe badania w środowisku silnie zmaskulinizowanym, charakteryzującym się stereotypowym i siermiężnym rozumieniem płci, a mianowicie wśród kierowców ciągników siodłowych. Jest to jednak inna historia, na inną okazję.

Odejście od badań, które w bezpośredni sposób angażowały wyjaśnianie rzeczywistości wpisane w antropologię feministyczną i studia nad płcią kulturową, rekompensuję czymś znacznie fajniejszym i mającym wymiar praktyczny. Od kilku lat prowadzę zajęcia dla studentów IEiAK podczas, których wspólnie eksplorujemy zróżnicowane rozumienia płci. Przyglądamy się bieżącym sytuacjom społecznym, edukacyjnym, politycznym czy ekonomicznym, które stanowią emanacje ogólnospołecznych koncepcji kobiet i mężczyzn czy (nie)normatywności. Śledzimy performatywne tworzenie płci kulturowej w codzienności, popkulturze, mediach, polityce i prawie. Czytamy, diagnozujemy i uczymy się mówić o gender przystępnym językiem, tak aby móc wyjaśniać innym ludziom, niekoniecznie obeznanym z narracjami nauk społecznych, czym ono jest i jak kształtuje nasze życie. To bardzo ważne, bo przecież płeć kulturowa jest jednym z elementów życia społeczno-kulturowego, który leży u podstaw systemów nierówności i niesprawiedliwości.

Co roku wspólnie ze studentkami i studentami na zakończenie naszych spotkań organizujemy popularnonaukowe antropologiczne minikonferencje, które staramy się lokalizować poza akademią. Wychodzimy z naszymi referatami i prezentacjami na zewnątrz – do klubokawiarni, domów i centrów kultury. Opowiadamy o płci kulturowej w bardzo prosty sposób, odciążając nasze wystąpienia z teorii, definicji i metodologii, tak aby to, co mamy do powiedzenia było zrozumiałe i miało szansę na pokazanie, że gender to nie żaden potwór czy ideologia, tylko po pierwsze i przede wszystkim część naszego życia, po drugie świetne narzędzie do tego, by je opisywać i próbować zrozumieć, po trzecie odzyskujące i/lub amplifikujące głosy oraz perspektywy kobiet. W tym roku IV edycja Minikonferencji Antropologicznej o „Płci kulturowej” odbędzie się 19 czerwca w Centrum Kultury Zamek. Wówczas spróbujemy zmierzyć się, między innymi, z takimi tematami jak: czarne protesty, #metoo, warsztaty z rewolucji czy aktywizm na rzecz środowiska.

Minikonferencje są dla mnie zawsze czymś fantastycznym. To jest ten moment, kiedy mogę się czuć naprawdę dumna z moich, w większości, studentek, podejmujących właściwie swoje pierwsze próby zmierzenia się na szerszym forum z kategorią płci kulturowej. Te próby uważam zawsze za udane i otwierające głowy, a moje przejście od klasycznego użycia (tekstualnego i czysto akademickiego) antropologii feministycznej do jej nauczania oraz doświadczania, za najlepsze co mogłam zrobić jako badaczka i feministyka.